W czasie niedawnej przedwyborczej kampanii do brytyjskiego parlamentu doszło do dość kuriozalnej sytuacji. Przepytywany przez natarczywą starszą panią premier Brown salwował się ucieczką do samochodu, gdzie w zaciszu pachnącej tapicerki pofolgował sobie nazywając ja między innymi bigotką. I nic w tym specjalnego, gdyby nie fakt, że zapomniał wypiąć radiowego mikrofonu i cała Brytania usłyszała jego komentarz.
Co to ma do rzeczy? Mianowicie pani Duffy z przeraźliwym jadem wypytywała premiera o fale emigrantów tzw. Eastern Europeans. Tak więc jak to jest z "eastern european", imigracją w angielskich oczach?
W szczycie przedwyborczej kampanii temat ten zastąpił wszystkie inne. Istniejący klimat gospodarczy na wyspach jasno wskazywał, że ktokolwiek wygra będzie ciął, tak więc imigranci stali się łatwym łupem medialnym dla prasy i wyjców z PR. Telewizyjne statystyki wskazywały z zawziętością godną stachanowca, że przybywających do kraju pracowników z UE jest ponad 140 tys. rocznie, a wyjeżdżających zaledwie 60 tys. Warto wspomnieć, ze z przymrużeniem oka piękna pani z ekranu mówiąc „pracownicy z UE” rozumiała „bloody eastern europeans”.
Kiedy Polska dostała się do UE w maju 2004 roku tutejsze gazety pokazywały setki autobusów przemierzających Europę w kierunku Brytanii. W efekcie wyglądało to trochę jak zaawansowane czołówki hitlerowskich czołgów w Rosji ’41. Po chwili co większe stacje zostały oblężone przez koczujących Polaków, stało się to do tego stopnia dotkliwe, że zaczęto tworzyć specjalne fundacje mające na celu zorganizowanie im powrotu do kraju.
- Pity Borrow? Pity Borrow? Pytali się przyjezdni Anglików.
- Czego do diabła oni chcą? Żebrzą? Ale o co? Aaaa Peterborough!
Tam właśnie powstała największa koncentracja polskości po Londynie i Warszawie. Nasza polska natura i z pewnością generalna sytuacja gospodarcza wytworzona pod rządami SLD spowodowała, że niewiele myśląc każdy kto nie miał pracy pakował się i wyjeżdżał na „saksy” do UK. Dzięki tej gwałtownej fali przejęliśmy w pełne posiadanie termin Eastern European, jakby sen się spełnił i znów XVI wieczna Polska "od morza do morza" zalała UK.
Jak każda nacja także i Brytania ma swoje gazety, które zwracają się do najprostszego czytelnika, a nawet w tym bardziej skomplikowanym budzą te najprostsze uczucia – zawiść. Daily Mail, bo tak się nazywa ta zacna gazetka wzięła sobie nas na cel. Zresztą skądinąd cel dość prosty. Już od dawna nie wolno w UK pisać źle o kolorowych imigrantach, zostaje się wtedy rasistą, bądź szerzy religijne niesnaski, a Polak jaki jest każdy widzi – biały, katolik i na dodatek nie ma prawa głosu. Co taki może zrobić? Przecież nie dźgnie nożem dziecka, bądź nie wysadzi się w metrze. Wiec hulaj dusza po nim. Ba! on na dodatek tak po cichu przyjdzie i naprawi cieknący kran za 1/100 tego, co tubylczy hydraulik.
Zaczęło się od niewinnego zajścia z łabędziem. Gdzieś na dzikich pustkowiach północnej Anglii, gdzie rzadko widuje się homo-sapiens, tubylec dostrzegł, jak dwóch mężczyzn (Polaków, bo dziwnie tak jak i jak i ofiara - „syczeli”) tarmosi się z łabędziem. Postraszeni puścili ptaka i uciekli. Obrońca zwierzęcia oburzony zachowaniem "eastern europeans" natychmiast złożył raport o zajściu policji. Zainteresowała się tym także lokalna gazeta, a z jej artykułu Daily Mail i lawina runęła!. Polacy zjadają łabędzie w UK!. Widniało wielkimi literami na pierwszej stronie dziennika. Temat podchwyciły odpryski gazety, znamienite tytuły jak Daily Star, Daily News czy News of the World. Okazało się, że przysmakiem dzikusów ze wschodu są piękne białe ptaki, a co więcej ogromna ilość Polaków żeruje na państwowych zbiornikach wodnych wyżerając z nich ryby. Jednym słowem banda Gollumów. Ruszyły za tym akcje. Sam widziałem znak w parku z łabędziem i przekreślonym na nim nożem i widelcem. Lokalne spółdzielnie dostały nakaz drukowania ulotek po polsku jak należy się zachować w parku a jak w autobusie.
Polacy nie wyszli łabędziom na zdrowie, nie byli tez lekkostrawni dla części Anglików żyjących na zasiłkach. W dokumencie BBC „Poles are Cominig!” kwiat młodzieży z legendarnego „Pity Borrow” zaraz po odebraniu zasiłku dla bezrobotnych, zapytany przez dziennikarza o to, co sądzi o imigracji, przeklina swój biedny los poszkodowanych przez tanią siłę roboczą. Jednocześnie kiedy pada oferta pracy na polu za L7.00 na godzinę słyszymy: „Nie będę pracował z obcymi!”; „Prędzej bym się zaciągnął”. Dumna nacja ci pityborrowczycy. A fe easterneuropeans!. Polak pije i to dużo, a jak pije to kradnie, a jak kradnie to pewnie tez pobiera nielegalne zasiłki. Obraz zaczernia się coraz bardziej. Na koniec przyszło, że nawet świat artystów się na nas obraził. Jako że w Anglii funkcje sztuki i moralnej wyroczni przejęli telewizyjni kucharze, a jednemu z nich - Worrallowi Thompsonowi w szczególności Polacy podpadli. Oficjalnie przyznał, że są najgorszymi kelnerami na świecie, i mało że zabierają miejsce pracy od lat okupowane przez Francuzów(!), to na dodatek zaniżają poziom zawodowy. „Strach pomyśleć jaki musi być poziom kelnerstwa w Polsce.”- oburza się gwiazda.
Mnie samemu teraz strach się wybrać do baru mlecznego. A nuż Polak poda niewłaściwą łyżkę do ruskich pierogów.
Ciężko pracujący hydraulik, kelner i noszący cegły budowlaniec stali się ostatecznie wrogami wszystkich Anglików, od nierobów po telewizyjne gwiazdy. Polak został diabłem wcielonym zabierającym miejsce pracy, obniżającym poziom usług i łypiącym pożądliwie na państwowe benefity. A jak naprawdę jest z Johnem Kowalskim z Pity Borrow? O tym niebawem.
Zajadając łabędzia wasz uniżony korespondent.
Dawid Laskowski
List 1. War of the Worlds made in Poland
List 2. O książkach na czasie
List 3. Jazzowe sploty losu
List 4. Księgarskie Fikcje
List 5. Strach się nie bać!
List 6. Londyńskie ulice
List 7. Potwór
List 8. Londyńskie biografie niemoralne
List 9. Oddech Londynu
List 10. Zawód: aktorka
List 11. Marysia
List 12. Nocne spacery
| « poprzednia | następna » |
|---|
Dodaj komentarz
Komentarze użytkowników portalu są ich osobistymi opiniami i świadczą jedynie o mądrości lub głupocie wprowadzających je osób. Dziennik Wielkopolski nie ponosi za nie jakiejkolwiek odpowiedzialności.
Dziennik Wielkopolski nie chce usuwać żadnych z komentarzy zamieszczonych przez czytelników, ale daje sobie prawo i obowiązek do takiego zachowania, jeśli komentarze będą obraźliwe lub będą propagować przemoc - szczególnie jeśli będą łamać prawo.
Niestosowne też jest umieszczanie jakiejkolwiek reklamy w treści komentarzy. DW będzie takie wpisy usuwać.
Dziennik Wielkopolski nie chce usuwać żadnych z komentarzy zamieszczonych przez czytelników, ale daje sobie prawo i obowiązek do takiego zachowania, jeśli komentarze będą obraźliwe lub będą propagować przemoc - szczególnie jeśli będą łamać prawo.
Niestosowne też jest umieszczanie jakiejkolwiek reklamy w treści komentarzy. DW będzie takie wpisy usuwać.
Konkursy
-
Kalisz: Znamy już zwycięzców którzy pójdą na imprezę “Ahora Baila” Gwiazdą juwenaliów w Kaliszu była Monika...
-
Kalisz: “Roman Polański: moje życie” i "Nietykalni” - bilety rozdane Reżyserem filmu “Roman Polański: moje...
-
Kalisz: Siewruk i Lipina zagrają Pod Muzami - mamy zaproszenia dla Czytelników Liderzy grup Smokestack i Ścigani wystąpią...
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
Czytelnicy piszą
-
Bezcenne półtorej minuty Często jeżdżę autobusami KLA o rożnych...
-
Orzełkowa paranoja Ze zdziwieniem przeczytałem list Młodych...
-
Miasto bez plakatów Chciałbym ponarzekać jednak nie mogę....
-
Kalisz stanął na wysokości zadania Właśnie wróciłam z mszy celebrowanej...
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
Galerie
-
Więcej…
Wernisaż wystawy zatytułowanej "Malarstwo" odbył się w ostatnią sobotę, w kaliskim teatrze. Autorką prac jest Natalia Czarcińska, asystentka prof. A. Pepłońskiego w pracowni malarstwa kaliskiego WPA.
-
Więcej…
Trzecia edycja Galerii Bezdomnej miała miejsce w schronie atomowym, przy ul. Granicznej. O godzinie 18.00, w sobotę odbył się wernisaż wystawy, którą można było podziwiać przez dwa dni.
-
Więcej…
Co prawda pierwsze imprezy studenckie rozpoczęły się już we wtorek ale to dziś studenci otrzymali władzę. Nieco przed godziną 14:00 prezydent Janusz Pęcherz przekazał klucze do miasta kaliskim studentom.
-
Więcej…
Poczwórna dawka metalowej muzyki została zaaplikowana w niedzielny wieczór bywalcom klubu Pod Muzami. Gwiazdą wieczoru był zespół PimpWalk z Pleszewa, który promuje album "Accidentally On Purpose".
-
Więcej…
Od pewnego czasu na ulicach Kalisza można zobaczyć nietypowy autobus. To San H100B, który w Kaliszu służył w pradawnych czasach. Teraz powrócił jako atrakcja turystyczna.
Ostatnie komentarze
- Tele tego wszystkiego do ogarnięcia, że aż się odechcie...
- Koszula w drobne paski. Krawat stonowany nie wzorzysty...
- Oj, polonisto po UJ (Uniwersytet Jarociński). Z dużej ...
- A NA PORTALU RADYJA CENTRUM BYŁ OBOJNIAK? POWTÓRZĘ WIĘ...
- Zegareczki, spineczki, loczek. Krawat w paski do koszul...
- Byłem na recitalu Pani Emilii Komarnickiej-bardzo polec...
- Nieładnie Panie Janie! Nasz Kościół mówi wyraźnie: "Ora...
- Panie Janku "ojczyzna" to rzeczownik pospolity - pisze...
- Ja napisałbym Ojczyzny, ale młody POlityczny motłoch, j...
Najpopularniejsze art. z tygodnia
- Niech żyją studenci!
- Brodka na zakończenie święta studentów
- Kalisz: Bezdomna sztuka w schronie
- Kalisz: Malarstwo Natalii Czarcińskiej w kaliskim teatrze
- Niezbędnik kaliskiego (i nie tylko) cyklisty już w sprzedaży
- Kalisz: Solidarność będzie rozwieszać plakaty
- Kalisz: 52 KST - dziś recital Emilii Komarnickiej
- Kalisz: Jon Gomm wystąpi w CKiS
- Kalisz: Jubileusz kaliskich kajakarzy
- Ostrów Wielkopolski: Rekrutacja stażystów do końca maja
Kalendarium
Naszą witrynę przegląda teraz 112 gości





Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.