piątek, 18 maja, 2012

Nocne spacery

Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 
Untitled-Scanned-01Ciężkie jest życie Marysi. A jeszcze cięższe było w XVII wiecznym Londynie. Prześladowany przez wymiar sprawiedliwości, skrywający się ciemnościach nocnych przechadzek i żyjący w wiecznym zagrożeniu dekonspiracji. Aby móc folgować swoim zamiłowaniom Marysia bezustannie musiała szukać nowych sposobów i metod. Jedną z nich oprócz wspomnianych przeze mnie Marysiowych Domków (tzw. Molly Houses) były nocne spacery (tzw. Cruising).

Kiedy już żona i potomstwo pogrążyły się we śnie nasza Marysia wyślizgiwała się z domu. Odświeżona i spryskana najnowszymi paryskim perfumami rozpoczynała wędrówkę po mieście. Najgorętszymi regionami, gdzie spotykały się nocne pary był Moorgate oraz Holborn, największym jednak skupiskiem spacerowiczów był park położony w sercu Hampstead Heath, a dla mieszkających na południu miasta park Clapton Common. Skryte tam w gęstwinie krzaków milusie Marysie nie próżnowały, zaspokajając potrzeby nie cierpiące zwłoki. Pochopnym jednak byłoby wyciągniecie wniosku, że w tak zacnych okolicznościach przyrody nie czaiło się żadne niebezpieczeństwo.

Zaraz po zamknięciu najsłynniejszych Molly House'ow londyńska policja, a dokładnie grupa wewnątrz tej tak naprawdę powstającej formacji o nazwie Stowarzyszenie Reformacji Manier, wzięła sobie na cel wyplenienie marysiowej plagi a przynajmniej częściowe jej ukrócenie. Stosowano metodę podobną, jak w przypadku domów schadzek czyli ciąg przyczynowo-skutkowy w postaci: zasadzka, prowokacja, aresztowanie i egzekucja. 

Thomas Newton był 30 letnim mężczyzną lekkich obyczajów, bywalcem domów publicznych a w szczególności tego na Beech Lane (cieszącego się złą sławą znikających gości). Tomcio, bo tak go nazwijmy, był osobistością szeroko znaną w podziemnym świecie subkultury homoseksualistów. Zaraz po zamknięciu przybytku Mother Clap, wraz z wieloma ofiarami aresztowań trafił za kratki skąd wyszedł już jako tajny współpracownik policji. Trudno ustalić okoliczności przemiany z gorliwej Marysi w podłego zdrajcę ale wydaje się, że warunki więzienne zafundowane na Newgate nie sprzyjały kochającym inaczej. Konstabl Willis i Williams, których późniejsze zeznania służą jako jeden z materiałów źródłowych tej opowieści, zapierają się, że nie użyto żadnych 'nieortodoksyjnych' metod. Bóg raczy wiedzieć, co za okrucieństwa na Marysiach oznaczały - 'ortodoksyjne' metody.

gayprisonerPrzez większość czasu Tomcio najzwyklej w świecie denuncjował znane sobie osobistości marysiowego świata - obciążające ich zeznania najczęściej oznaczały wiezienie bądź stryczek. Po pewnym czasie policja postanowiła jednak podwoić swoje wyniki i posłużyć się sypiącą Marysią, jako przynętą na jeszcze nie zdekonspirowanych sodomitów. Tak więc wróćmy do naszej Marysi z początku felietonu. Zachwycona nocnymi perspektywami Moorfield Park, jednego z często uczęszczanych miejsc Cruising'u gna niczym na skrzydłach ku parkowym murom i ich gęstwinom w nadziei spotkania tam podobnej sobie Marysi równie podekscytowanej i gotowej do akcji.

Efektowne zakończenie felietonu zrzucę na barki Newtona i jego przyjaciół z policji. Zapiski policyjnych akt są aż nadto wymowne:

"Zwykle w nocy towarzyszyli mi konstabl Willis i Stevenson, podążając krok w krok za mną pozostawiając jednak ukryci przed niepożądanym wzrokiem. Nie był mi obcy sposób, w jaki najczęściej dochodziło do wzajemnego 'odkrycia kart' podróżujących po parku nocnych spacerowiczów. Zwykle wystarczyło oprzeć się o mur jednocześnie pozostając na tyle widocznym aby przechodzący mógł wymienić się spojrzeniem. Przechodzeń po chwili przystawał, rozglądał się i również opierał się o mur w sposób w jaki mężczyzna zwykł oddawać potrzebę. Wtedy powoli krok w krok jegomość zbliżał się do mnie aby po chwili być zaledwie kilka cali obok. 'Piękna Noc, nieprawdaż?' padało najczęściej. ' W rzeczy samej' - było oczekiwaną odpowiedzią. Wtedy to jego ramię obejmowało mnie, a ręka zmuszała moją rękę do zbliżenia z obiektem przygody. Wtedy ja chwytałem mocno narząd delikwenta a sam krzycząc głośno wzywałem Williasa i Stevensona. Przerażony konsekwencja swojego czynu przechodzeń wyrywał się ale nie było to łatwe i wyjątkowo bolesne, tak więc jedynie skomlał o laskę i wyrażał gorące zainteresowanie podzieleniem się swoim majątkiem jedynie w zamian za zwolnienie krepującego go uścisku."

Bolesna i dosadna to lekcja. Ciężkie było życie Marysi.

Dawid Laskowski

List 1. War of the Worlds made in Poland
List 2. O książkach na czasie

List 3. Jazzowe sploty losu

List 4. Księgarskie Fikcje
List 5. Strach się nie bać!
List 6. Londyńskie ulice
List 7. Potwór
List 8. Londyńskie biografie niemoralne

List 9. Oddech Londynu
List 10. Zawód: aktorka
List 11. Marysia

Dodaj do:

nasza-klasa.pl    Digg    twitter    Facebook    Wykop    Gwar

Komentarze  

 
0 #1 2010-05-26 10:14
niestety, ale teraz wcale nie jest lepiej
Cytować
 
 
0 #2 iska 2010-05-27 10:18
Oj Marysiu, Marysiu cóż za "ciekawe" życie prowadziłaś.
Cytować
 

Dodaj komentarz

Komentarze użytkowników portalu są ich osobistymi opiniami i świadczą jedynie o mądrości lub głupocie wprowadzających je osób. Dziennik Wielkopolski nie ponosi za nie jakiejkolwiek odpowiedzialności.

Dziennik Wielkopolski nie chce usuwać żadnych z komentarzy zamieszczonych przez czytelników, ale daje sobie prawo i obowiązek do takiego zachowania, jeśli komentarze będą obraźliwe lub będą propagować przemoc - szczególnie jeśli będą łamać prawo.

Niestosowne też jest umieszczanie jakiejkolwiek reklamy w treści komentarzy. DW będzie takie wpisy usuwać.

Kod antysapmowy
Odśwież

Konkursy

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10

Czytelnicy piszą

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Reklama

Dziewczyny Pd. Wielkopolski

Galerie

Reklama

Kalendarium

18/5/1908 - Zostało założone w Kaliszu Polskie Stowarzyszenie Równouprawnienia Kobiet

18/5/1899 - Urodził się w Kaliszu Witold Jarnutowski, działacz sportowy założyciel klubu „Prosna Kalisz”; współzałożyciel Stowarzyszenia Wychowanków Gimnazjum i Liceum im. Adama Asnyka w Kaliszu

18/5/1877 - Usankcjonowano w Kaliszu działalność Ochotniczej Straży Pożarnej

18/5/1829 - Urodził się w Bralinie Jan Dirbach mł., poeta, pedagog

18/5/1592 - Król Zygmunt III Waza powtórzył i potwierdził artykuły cechu piwowarów kaliskich

Zobacz wszystkie wydarzenia.
Naszą witrynę przegląda teraz 103 gości