piątek, 18 maja, 2012
Reklama

O szkolnym ogłupianiu

Ocena użytkowników: / 7
SłabyŚwietny 
liczydloAutor ostatniego dyktanda o puchar starosty w Ostrowie Wielkopolskim zadbał o to, by uczniowie wykazali się znajomością zwrotow obcojęzycznych, które każda osoba z ogólnym wykształceniem powina znać. Idea szlachetna, pomyślałem, ale na naszym gruncie wciąż trącąca ekstrawagancją. No bo jak? Przyswajać uczniom primus inter pares czy chapeau bas? A  co z dogłębną analizą mesjanizmu i winkielriedyzmu? Nie godzi się przecie, by Polak nie potrafił wytłumaczyć swojemu, powiedzmy angielskiemu koledze, martyrologicznej koncepcji wieszcza! Takie myślenie w głowach pedagogów, którzy drżą o formalną realizację programu nauczania, pokutowało i pokutować będzie pewnie jeszcze długo, jak nudne do konwulsji akademie u czci.

Sprawa nie dotyczy oczywiście tylko przedmiotu języka polskiego. Problem polega na tym, że ze szkoły, chociażby średniej, uczeń wychodzi napompowany wiedzą, która bardzo szybko z głowy wyparuje (i dobrze), bo w większości jest kompletnie niepraktyczna i niepotrzebna. Matematyka w liceum to często karkołomne zadania na kilka stron zeszytu. Co z tego zostaje po latach? Nic nie zostaje, bo niby po co. Przydałaby się natomiast na pewno tabliczka mnożenia, czy umiejetność wykonywania obliczeń bez kalkulatora. To byłoby naprawdę wiele, dla większości lepiej i gorzej matematycznie wykształconych więcej właściwie nie trzeba. Młodszemu, skomputeryzowanemu pokoleniu tej umiejętności najczęściej brakuje. Nie brakuje jej z kolei, o paradoksie, pokoleniu, które o pecetach i ajpadach nie śniło.

Problem dotyczy oczywiście większości przedmiotów szkolnych. Na biologii pewnie wciąż robi się skomplikowane krzyżówki genetyczne kwiatków, natomiast przeciętny uczeń (a później dorosły rzecz jasna) po maturze, nie odróżnia drzewa wiśni od drzewa jabłoni. Świetnie zabija się w szkole chemię i fizykę, na których współczesne życie i nauka bazują. Ale który uczeń się tego domyśli, kiedy dziewięćdziesiątą szóstą godzinę ślęczy nad kartką papieru z zadaniami z analizy i syntezy, czy stara się zrozumieć kolejny rząd symboli na fizyce (też na papierze). Geografia szkolna to też często niezłe jaja. Pamiętam, że za swoich szkolnych czasów katowaliśmy na lekcjach skład chemiczny skał i inne stratosfery. Pewnie dlatego, że umiejętność korzystania z mapy samochodowej, czy tej ze szlakami turystycznymi jest w ministerstwie edukacji uważana za banał, z którym wszyscy się rodzą.

Co jakiś czas mówi się o "odchudzeniu" programu szkolnego, edukacji, która wyposażać będzie uczniów w wiedzę praktyczną, czyli oszczędzać ich coraz cenniejszy czas i utwierdzać w przekonaniu, że wiedza może pomagać i dawać satysfakcję. Mam nadzieję, że to sie uda. Niestety wiem, że jeszcze kilka lat temu podręczniki pęczniały, torby uczniów stawały się coraz cięższe, a oni sami przyswajali wiedzę, która do życia w wielu jego aspektach miała się jak pięść do nosa.  

Pozostaje czekać na mądrych ministrów oświaty a nauczycielom życzyć wiele zdrowego rozsądku i mniej formalnego podejścia do swojej pracy (w końcu ogłupiając łatwo zgłupieć samemu).

Tomek Staszczyk

Odcinek 1. Nauczyciel - powołanie, czy zawód?
Odcinek 2. Syf
Odcinek 3. Nie ma jak szkoła
Odcinek 4. Pochwała lenistwa i nudy
Odcinek 5. Krótko o piciu i ogłupianiu
Odcinek 6. O mękach słuchania (niektórych)
Odcinek 7. Zalety porannego piwa (bezalkoholowego)
Odcinek 8. O zwycięskich porażkach
Odcinek 9. O piosenkach refleksyjno - okołopatriotycznych
Odcinek 10. Lato jeszcze trwa...
Odcinek 11. Koniec świata
Odcinek 12. Dopalacze złe i dobre
Odcinek 13. Taka jest prawda
Odcinek 14. O przesładzaniu
Odcinek 15. Ciepła posadka
Odcinek 16. Rehabilitacja jaj
Odcinek 17. O klątwie martyrologią zwanej
Odcinek 18. Dwa upadki
Odcinek 19. Ważne dylematy
Odcinek 20. O tym, że niekoniecznie trzeba mieć dzieci
Odcinek 21. Sposoby oczekiwania na wiosnę
Odcinek 22. Media (kiepsko) rządzą
Odcinek 23. Motokretyni i nie tylko

Dodaj do:

nasza-klasa.pl    Digg    twitter    Facebook    Wykop    Gwar

Komentarze  

 
0 #1 Barnim Czytacz 2011-04-11 19:45
A na lekcjach historii jacyś Rzymianie, Inkowie czy inni Jaćwingowie, Henryk 8 i jego 6 żon. Kogo to obchodzi? Kogokolwiek zapytać o cokolwiek z historii to pamięta tylko daty 966, 1410 i 1939. Wystarczyłyby 3 lekcje, zamiast prawie 10 lat nauki. Efekt byłby ten sam.
Cytować
 

Dodaj komentarz

Komentarze użytkowników portalu są ich osobistymi opiniami i świadczą jedynie o mądrości lub głupocie wprowadzających je osób. Dziennik Wielkopolski nie ponosi za nie jakiejkolwiek odpowiedzialności.

Dziennik Wielkopolski nie chce usuwać żadnych z komentarzy zamieszczonych przez czytelników, ale daje sobie prawo i obowiązek do takiego zachowania, jeśli komentarze będą obraźliwe lub będą propagować przemoc - szczególnie jeśli będą łamać prawo.

Niestosowne też jest umieszczanie jakiejkolwiek reklamy w treści komentarzy. DW będzie takie wpisy usuwać.

Kod antysapmowy
Odśwież

Konkursy

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10

Czytelnicy piszą

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10

Dziewczyny Pd. Wielkopolski

Galerie

Reklama

Kalendarium

18/5/1908 - Zostało założone w Kaliszu Polskie Stowarzyszenie Równouprawnienia Kobiet

18/5/1899 - Urodził się w Kaliszu Witold Jarnutowski, działacz sportowy założyciel klubu „Prosna Kalisz”; współzałożyciel Stowarzyszenia Wychowanków Gimnazjum i Liceum im. Adama Asnyka w Kaliszu

18/5/1877 - Usankcjonowano w Kaliszu działalność Ochotniczej Straży Pożarnej

18/5/1829 - Urodził się w Bralinie Jan Dirbach mł., poeta, pedagog

18/5/1592 - Król Zygmunt III Waza powtórzył i potwierdził artykuły cechu piwowarów kaliskich

Zobacz wszystkie wydarzenia.
Naszą witrynę przegląda teraz 111 gości