Opadł kurz wyborczej bitwy, pozostawiając za sobą oblepione, wątpliwej jakości plakatami, miasto. Nie tak dawno, jadąc swoim wysłużonym samochodem o mały włos nie uderzyłbym w zwisającą z latarni tekturę. Najpewniej jesienna wilgoć niechybnie rozpoczęła proces anihilacji wyborczego, dosłownego bałaganu.
Kaliszanie wybrali podobnie jak poprzednio, więc nie można się spodziewać istotnych zmian. Prezydent Janusz Pęcherz, zresztą doktor i inżynier, ma pewnie pomysł co z Kaliszem dalej zrobić, ale jego zaplecze nie osiągnęło celu, czyli większości. Upatruję tu porażek szczególnie wśród lokalnych przedsiębiorców, niegdyś wywieszających, w witrynach sklepów, informacje, że pamiętać będą o dokonaniach prezydenta podczas wyborów. W przedwyborczych wypowiedziach Janusza Pęcherza można było wyczuć jakieś zmęczenie, może też pewnego rodzaju bezradność, która wynika wprost z dotychczasowego braku większości w Radzie Miasta i co za tym pewnego rodzaju niemocy sprawczej. Patrząc jednak prawdzie w oczy, siła decyzji nie spoczywa po stronie prezydenta, a rady.
Rozważmy możliwe scenariusze. Największą procentową ilość głosów dostała Platforma Obywatelska, co predysponuje ich do tworzenia koalicji. Na całe szczęście, poza jednym wyjątkiem, są to doświadczeni radni. Tylko z kim? Numerem dwa - Samorządnym Kaliszem, wydawałoby się, że odwieczny wróg, acz możliwe, że to się zmieni, gdyż idee ideami, ale matematyka nie pozostawia złudzeń. Druga wersja to koalicja PO i SLD, choć trudna ideowo, to jednak na poziomie lokalnym przecież możliwa. To jeszcze nie koniec...
Na nieszczęście naszego wspólnego wyboru, do osiągania większości w Radzie Miasta potrzebne jest trzecie ugrupowanie. Tu zaczynają się schody. Bo o ile Samorządny Kalisz i Wszystko Dla Kalisza się dogadają, to z resztą ugrupowań może być kłopot. Nie zapominajmy jednak o najwyżej popieranej w tych wyborach Platformie Obywatelskiej.
Co zatem się stanie, jeśli PO się nie uda? Zagadka? Wówczas Samorządny Kalisz spróbuje. Co z tego wyjdzie, przekonamy się już niebawem. Miejmy tylko nadzieje, że partykularne interesy ugrupowań nie wezmą góry nad dobrem miasta.
Kaliszanie w tych wyborach pokazali, jak bardzo są rozdarci ideowo, nie dając się przekonać w zasadzie żadnemu z ugrupowań. W tej kadencji stworzenie koalicji będzie niezmiernie trudne. Co to oznacza dla Kaliszan? Kolejne 4 lata mniej efektywnej pracy rajców, więcej sporów, a co za tym idzie, spowolniony rozwój miasta niemal w każdym aspekcie. Kaliszanie są także leniwi i niestety mało odpowiedzialni społecznie. W obwodzie, w którym głosowałem, do godziny 15 do urn przyszło zaledwie 5% uprawnionych, koniec końcem frekwencja osiągnęła w tym obwodzie nieco ponad 30%. Frekwencja poniżej 40% pojawiła się w dwóch kaliskich okręgach. Wynik ten pokazuje, że prócz agitowania, kaliskie ugrupowania powinny zająć się zdobywaniem zaufania swoich wyborców i namawianiem ich do pójścia na głosowanie.
Konglomerat iluzji
Skrzyżowanie
Mitoza
Czyzby falstart?
Kaliszanie wybrali podobnie jak poprzednio, więc nie można się spodziewać istotnych zmian. Prezydent Janusz Pęcherz, zresztą doktor i inżynier, ma pewnie pomysł co z Kaliszem dalej zrobić, ale jego zaplecze nie osiągnęło celu, czyli większości. Upatruję tu porażek szczególnie wśród lokalnych przedsiębiorców, niegdyś wywieszających, w witrynach sklepów, informacje, że pamiętać będą o dokonaniach prezydenta podczas wyborów. W przedwyborczych wypowiedziach Janusza Pęcherza można było wyczuć jakieś zmęczenie, może też pewnego rodzaju bezradność, która wynika wprost z dotychczasowego braku większości w Radzie Miasta i co za tym pewnego rodzaju niemocy sprawczej. Patrząc jednak prawdzie w oczy, siła decyzji nie spoczywa po stronie prezydenta, a rady.
Rozważmy możliwe scenariusze. Największą procentową ilość głosów dostała Platforma Obywatelska, co predysponuje ich do tworzenia koalicji. Na całe szczęście, poza jednym wyjątkiem, są to doświadczeni radni. Tylko z kim? Numerem dwa - Samorządnym Kaliszem, wydawałoby się, że odwieczny wróg, acz możliwe, że to się zmieni, gdyż idee ideami, ale matematyka nie pozostawia złudzeń. Druga wersja to koalicja PO i SLD, choć trudna ideowo, to jednak na poziomie lokalnym przecież możliwa. To jeszcze nie koniec...
Na nieszczęście naszego wspólnego wyboru, do osiągania większości w Radzie Miasta potrzebne jest trzecie ugrupowanie. Tu zaczynają się schody. Bo o ile Samorządny Kalisz i Wszystko Dla Kalisza się dogadają, to z resztą ugrupowań może być kłopot. Nie zapominajmy jednak o najwyżej popieranej w tych wyborach Platformie Obywatelskiej.
Co zatem się stanie, jeśli PO się nie uda? Zagadka? Wówczas Samorządny Kalisz spróbuje. Co z tego wyjdzie, przekonamy się już niebawem. Miejmy tylko nadzieje, że partykularne interesy ugrupowań nie wezmą góry nad dobrem miasta.
Kaliszanie w tych wyborach pokazali, jak bardzo są rozdarci ideowo, nie dając się przekonać w zasadzie żadnemu z ugrupowań. W tej kadencji stworzenie koalicji będzie niezmiernie trudne. Co to oznacza dla Kaliszan? Kolejne 4 lata mniej efektywnej pracy rajców, więcej sporów, a co za tym idzie, spowolniony rozwój miasta niemal w każdym aspekcie. Kaliszanie są także leniwi i niestety mało odpowiedzialni społecznie. W obwodzie, w którym głosowałem, do godziny 15 do urn przyszło zaledwie 5% uprawnionych, koniec końcem frekwencja osiągnęła w tym obwodzie nieco ponad 30%. Frekwencja poniżej 40% pojawiła się w dwóch kaliskich okręgach. Wynik ten pokazuje, że prócz agitowania, kaliskie ugrupowania powinny zająć się zdobywaniem zaufania swoich wyborców i namawianiem ich do pójścia na głosowanie.
Konglomerat iluzji
Skrzyżowanie
Mitoza
Czyzby falstart?
| « poprzednia | następna » |
|---|
Dodaj komentarz
Komentarze użytkowników portalu są ich osobistymi opiniami i świadczą jedynie o mądrości lub głupocie wprowadzających je osób. Dziennik Wielkopolski nie ponosi za nie jakiejkolwiek odpowiedzialności.
Dziennik Wielkopolski nie chce usuwać żadnych z komentarzy zamieszczonych przez czytelników, ale daje sobie prawo i obowiązek do takiego zachowania, jeśli komentarze będą obraźliwe lub będą propagować przemoc - szczególnie jeśli będą łamać prawo.
Niestosowne też jest umieszczanie jakiejkolwiek reklamy w treści komentarzy. DW będzie takie wpisy usuwać.
Dziennik Wielkopolski nie chce usuwać żadnych z komentarzy zamieszczonych przez czytelników, ale daje sobie prawo i obowiązek do takiego zachowania, jeśli komentarze będą obraźliwe lub będą propagować przemoc - szczególnie jeśli będą łamać prawo.
Niestosowne też jest umieszczanie jakiejkolwiek reklamy w treści komentarzy. DW będzie takie wpisy usuwać.
Konkursy
-
Kalisz: Znamy już zwycięzców którzy pójdą na imprezę “Ahora Baila” Gwiazdą juwenaliów w Kaliszu była Monika...
-
Kalisz: “Roman Polański: moje życie” i "Nietykalni” - bilety rozdane Reżyserem filmu “Roman Polański: moje...
-
Kalisz: Siewruk i Lipina zagrają Pod Muzami - mamy zaproszenia dla Czytelników Liderzy grup Smokestack i Ścigani wystąpią...
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
Czytelnicy piszą
-
Bezcenne półtorej minuty Często jeżdżę autobusami KLA o rożnych...
-
Orzełkowa paranoja Ze zdziwieniem przeczytałem list Młodych...
-
Miasto bez plakatów Chciałbym ponarzekać jednak nie mogę....
-
Kalisz stanął na wysokości zadania Właśnie wróciłam z mszy celebrowanej...
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
Galerie
-
Więcej…
Wernisaż wystawy zatytułowanej "Malarstwo" odbył się w ostatnią sobotę, w kaliskim teatrze. Autorką prac jest Natalia Czarcińska, asystentka prof. A. Pepłońskiego w pracowni malarstwa kaliskiego WPA.
-
Więcej…
Trzecia edycja Galerii Bezdomnej miała miejsce w schronie atomowym, przy ul. Granicznej. O godzinie 18.00, w sobotę odbył się wernisaż wystawy, którą można było podziwiać przez dwa dni.
-
Więcej…
Co prawda pierwsze imprezy studenckie rozpoczęły się już we wtorek ale to dziś studenci otrzymali władzę. Nieco przed godziną 14:00 prezydent Janusz Pęcherz przekazał klucze do miasta kaliskim studentom.
-
Więcej…
Poczwórna dawka metalowej muzyki została zaaplikowana w niedzielny wieczór bywalcom klubu Pod Muzami. Gwiazdą wieczoru był zespół PimpWalk z Pleszewa, który promuje album "Accidentally On Purpose".
-
Więcej…
Od pewnego czasu na ulicach Kalisza można zobaczyć nietypowy autobus. To San H100B, który w Kaliszu służył w pradawnych czasach. Teraz powrócił jako atrakcja turystyczna.
Ostatnie komentarze
- Tele tego wszystkiego do ogarnięcia, że aż się odechcie...
- Koszula w drobne paski. Krawat stonowany nie wzorzysty...
- Oj, polonisto po UJ (Uniwersytet Jarociński). Z dużej ...
- A NA PORTALU RADYJA CENTRUM BYŁ OBOJNIAK? POWTÓRZĘ WIĘ...
- Zegareczki, spineczki, loczek. Krawat w paski do koszul...
- Byłem na recitalu Pani Emilii Komarnickiej-bardzo polec...
- Nieładnie Panie Janie! Nasz Kościół mówi wyraźnie: "Ora...
- Panie Janku "ojczyzna" to rzeczownik pospolity - pisze...
- Ja napisałbym Ojczyzny, ale młody POlityczny motłoch, j...
Najpopularniejsze art. z tygodnia
- Niech żyją studenci!
- Brodka na zakończenie święta studentów
- Kalisz: Bezdomna sztuka w schronie
- Kalisz: Malarstwo Natalii Czarcińskiej w kaliskim teatrze
- Niezbędnik kaliskiego (i nie tylko) cyklisty już w sprzedaży
- Kalisz: Solidarność będzie rozwieszać plakaty
- Kalisz: 52 KST - dziś recital Emilii Komarnickiej
- Kalisz: Jon Gomm wystąpi w CKiS
- Kalisz: Jubileusz kaliskich kajakarzy
- Ostrów Wielkopolski: Rekrutacja stażystów do końca maja
Kalendarium
Naszą witrynę przegląda teraz 124 gości






Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.