Co może być lepsze od złego filmu z gatunku Science Fiction? To oczywiste - jeszcze gorszy film Science Fiction. Siedząc w kinie na wyśmienitych ruchomych obrazkach, rozczulamy się, wędrujemy wraz z bohaterami, zachwycamy się oryginalnością reżysera i upajamy grą aktorską herosów.
Jednym słowem tracimy czas.
Co innego jednak, jeśli wybierzemy się na film zły, trefny i śmierdzący niczym zgniłe jajko pozostawione przez nieudacznego reżysera, napisany na dodatek przez głupowatego scenarzystę, który z ledwością kleci dialogi jak nie przystając wasz uniżony felietony. Kiedy oglądamy takiego potworka możemy być pewni, że myśli uwolnione od jakiejkolwiek koncentracji podążać będą rozmaitymi ścieżkami. I o to właśnie chodzi. W ciemnosciach kinowej sali można kontemplować rzeczywistość przetrawioną przez oglądanego potworka i okraszoną żuciem i siorbaniem bliźnich.
Przytrafiło mi się to szczęśliwie podczas mojej ostatniej wyprawy do jednego z londyńskich multipleksów. Wiem, myślicie: Co? Multipleksy w mieście pełnym niezależnych, awangardowych kin? Czasem lubię popełniać rzeczy oczywiście głupie, wybaczcie, ale gdzie indziej mogę do woli obserwować, analizować i dociekać? Środowisko idealne. Film okazał się być z gatunku "mądraśnego" Science Fiction. Mądraśne od mądrego rożni się tym, że łączy ignorancję z przaśnością. A więc mamy amerykańskich jajogłowych pracujących nad mutantami genetycznymi. Tu rozglądam się po sali słysząc siorbanie i zastanawiam się czy to aby na pewno fantastyka?
Nie o samym filmie jednak tu będzie. Jest on jedynie polem moich kinowych rozważań, nie będę więc przytaczał fabuły i tytułu. Wystarczy powiedzieć, że amerykańscy naukowcy łamiąc etyczne prawa tworzą krzyżówkę przypominającą kurę, szczura i kobietę (!). Oczywiście jak to naukowcom, a w szczególności amerykańskim, eksperyment wymyka się z pod kontroli. Efekt ich pracy nazwany przeze mnie na potrzeby felietonu "zmieszańcem", dokazuje i ostatecznie doprowadza do finału, który zarówno dla filmu jak i stworzenia jest katastrofalny. Czując się więc zwolniony od analizowania mutanckiego dyskursu, pogrążyłem się w zadumie i wyobraziłem sobie jakby to było, gdyby udało się stworzyć zmieszańca europejskiego. Weźmy na przykład takiego Donalda Tuska i Jarosława Kaczyńskiego, ich DNA wymieszajmy w laboratoryjnej fiolce.
Rozrywamy błonę (odpowiednio filmowo - krwawa). Co widać?. Z jednej strony wijącą się liberalność i wielkie słowo Demokracja. Wydawałoby się, że kompletna wolność będzie dominować tę część zmieszańca, Nic z tego. Liberałowie europejscy, a do takich lubi zaliczać się "lewa" część, zżarci są przez robale politycznej poprawności i wyssaną przez pijawki zniesienia poczucia przynależności etnicznej i patriotyzmu. Część ta histerycznie reaguje na jakąkolwiek polemikę wypluwając mutanckimi ustami argumenty rasizmu, antysemityzmu i ksenofobii. Coś tam też nasz zmieszaniec bełkocze o religii, ale tylko w koniecznych przedwyborczych dawkach.
Druga "prawa" strona tak bardzo nie znosi lewej, że zrobi wszystko, żeby zrobić jej na przekór. Nawet jeśli trzeba coś zepsuć, czemu nie?, byle walnąć w lewą część gęby. Rzuca się nasz mutant chaotycznie krzyżując wygięte paluszki i oskarżając każdego o sprzedanie, sitwę i spisek. Kto nie swój ten przeciw nam, łypnie na nas podejrzliwe prawym okiem.
Eksperyment trwa. Zmieszaniec szarpie się ze sobą zanim jeszcze zacznie pełzać, jak tylko odkryje że ma ślinę - opluje się doszczętnie. Kiedy tylko ucieknie z laboratorium wykrzykuje na ulicy liberalne slogany kompromisu kulturowego, zabiera flagi, krzyże i wysyła na banicję każdego, kto nie jest równie liberalny jak on. Druga część natury zmieszańca karzącą dłonią wskazuje jedyny słuszny kierunek, zawiesza na powrót flagi i wymachuje orłem nad zmutowaną głową. Wokoło tylko zgliszcza i pełzające potomstwo: partyjne "młode" zmieszańce. Zostawiam naszego potwora z lubością kąsającego własne pośladki, czas rozejrzeć się wokoło.
Na sali, w europejskim kinie, różnokolorowa młodzież zajada prażoną kukurydzę i siorbie "koka kolę". O zgrozo!. Taki sam eksperyment jaki zaserwowali filmowi naukowcy siedzi obok mnie!. Poddani królowej, czyli tak zwane społeczeństwo multikulturowe. Najróżniejsze rasy, religie, klasy i inne tego typu podziały. Co robi takie społeczeństwo zmieszańcow oprócz siedzenia w kinie i siorbania?.
Szuka wroga. Tylko wspólny wróg może jednoczyć zmieszańcow. Takim wrogiem jest zwykle do nudy ograny imperializm amerykański, „fanatyzm” katolicki (nigdy muzułmański, bo ten jest cacy) oraz osoby w rodzaju Papieża Benedykta XVI zwanego w społeczeństwie multikulturowego zmieszania „nazolem”.
Mutanci lubią swoją wrogość publicznie demonstrować i obnażać. Więc huzia na ulice. Homoseksualni zmieszańcy demonstrują i krzyczą, wypominają, zabraniają i doradzają, potrząsając przy tym najrozkoszniejszymi częściami ciała. Milkną jednak potulnie gdy w pobliżu przejdzie muzułmańska demonstracja. Tej należy się bać, zmieszańcy pod wezwaniem Mahometa wymachują pięściami i nawołując, wypominają Palestynę. Wspominają z miłosnym rozrzewnieniem historie dwóch wież. Tu wcześniejszej demonstracji robi się nieco raźniej. Nie opodal maszeruje mieszanka niskoklasowców, owi chcą bo są i wymagają! Należy im się, ponieważ albo byli niewolnikami albo w niewolniczych warunkach żyli... 300 lat temu. Wszystko to miesza się na wielkim placu, a jeden krzyk tonie w drugim. Chaos i zawiść unosi się w powietrzu. Gdzieś na gruzach nasz pierwszy zmieszaniec wskazuje kierunki (oba na raz). Wszystko się miesza.
I już sam nie wiem, czy siedzę w kinie, czy kino przechadza się przed moimi oczami.
List 1. War of the Worlds made in Poland
List 2. O książkach na czasie
List 3. Jazzowe sploty losu
List 4. Księgarskie Fikcje
List 5. Strach się nie bać!
List 6. Londyńskie ulice
List 7. Potwór
List 8. Londyńskie biografie niemoralne
List 9. Oddech Londynu
List 10. Zawód: aktorka
List 11. Marysia
List 12. Nocne spacery
List 13. Cygne a la Polonaise
List 14. Tako rzecze Komarnicki
List 15. Butelka z tajemniczą nazwą
| « poprzednia | następna » |
|---|
Dodaj komentarz
Komentarze użytkowników portalu są ich osobistymi opiniami i świadczą jedynie o mądrości lub głupocie wprowadzających je osób. Dziennik Wielkopolski nie ponosi za nie jakiejkolwiek odpowiedzialności.
Dziennik Wielkopolski nie chce usuwać żadnych z komentarzy zamieszczonych przez czytelników, ale daje sobie prawo i obowiązek do takiego zachowania, jeśli komentarze będą obraźliwe lub będą propagować przemoc - szczególnie jeśli będą łamać prawo.
Niestosowne też jest umieszczanie jakiejkolwiek reklamy w treści komentarzy. DW będzie takie wpisy usuwać.
Dziennik Wielkopolski nie chce usuwać żadnych z komentarzy zamieszczonych przez czytelników, ale daje sobie prawo i obowiązek do takiego zachowania, jeśli komentarze będą obraźliwe lub będą propagować przemoc - szczególnie jeśli będą łamać prawo.
Niestosowne też jest umieszczanie jakiejkolwiek reklamy w treści komentarzy. DW będzie takie wpisy usuwać.
Konkursy
-
Kalisz: Znamy już zwycięzców którzy pójdą na imprezę “Ahora Baila” Gwiazdą juwenaliów w Kaliszu była Monika...
-
Kalisz: “Roman Polański: moje życie” i "Nietykalni” - bilety rozdane Reżyserem filmu “Roman Polański: moje...
-
Kalisz: Siewruk i Lipina zagrają Pod Muzami - mamy zaproszenia dla Czytelników Liderzy grup Smokestack i Ścigani wystąpią...
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
Czytelnicy piszą
-
Bezcenne półtorej minuty Często jeżdżę autobusami KLA o rożnych...
-
Orzełkowa paranoja Ze zdziwieniem przeczytałem list Młodych...
-
Miasto bez plakatów Chciałbym ponarzekać jednak nie mogę....
-
Kalisz stanął na wysokości zadania Właśnie wróciłam z mszy celebrowanej...
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
Galerie
-
Więcej…
Wernisaż wystawy zatytułowanej "Malarstwo" odbył się w ostatnią sobotę, w kaliskim teatrze. Autorką prac jest Natalia Czarcińska, asystentka prof. A. Pepłońskiego w pracowni malarstwa kaliskiego WPA.
-
Więcej…
Trzecia edycja Galerii Bezdomnej miała miejsce w schronie atomowym, przy ul. Granicznej. O godzinie 18.00, w sobotę odbył się wernisaż wystawy, którą można było podziwiać przez dwa dni.
-
Więcej…
Co prawda pierwsze imprezy studenckie rozpoczęły się już we wtorek ale to dziś studenci otrzymali władzę. Nieco przed godziną 14:00 prezydent Janusz Pęcherz przekazał klucze do miasta kaliskim studentom.
-
Więcej…
Poczwórna dawka metalowej muzyki została zaaplikowana w niedzielny wieczór bywalcom klubu Pod Muzami. Gwiazdą wieczoru był zespół PimpWalk z Pleszewa, który promuje album "Accidentally On Purpose".
-
Więcej…
Od pewnego czasu na ulicach Kalisza można zobaczyć nietypowy autobus. To San H100B, który w Kaliszu służył w pradawnych czasach. Teraz powrócił jako atrakcja turystyczna.
Ostatnie komentarze
- Tele tego wszystkiego do ogarnięcia, że aż się odechcie...
- Koszula w drobne paski. Krawat stonowany nie wzorzysty...
- Oj, polonisto po UJ (Uniwersytet Jarociński). Z dużej ...
- A NA PORTALU RADYJA CENTRUM BYŁ OBOJNIAK? POWTÓRZĘ WIĘ...
- Zegareczki, spineczki, loczek. Krawat w paski do koszul...
- Byłem na recitalu Pani Emilii Komarnickiej-bardzo polec...
- Nieładnie Panie Janie! Nasz Kościół mówi wyraźnie: "Ora...
- Panie Janku "ojczyzna" to rzeczownik pospolity - pisze...
- Ja napisałbym Ojczyzny, ale młody POlityczny motłoch, j...
Najpopularniejsze art. z tygodnia
- Niech żyją studenci!
- Brodka na zakończenie święta studentów
- Kalisz: Bezdomna sztuka w schronie
- Kalisz: Malarstwo Natalii Czarcińskiej w kaliskim teatrze
- Niezbędnik kaliskiego (i nie tylko) cyklisty już w sprzedaży
- Kalisz: Solidarność będzie rozwieszać plakaty
- Kalisz: 52 KST - dziś recital Emilii Komarnickiej
- Kalisz: Jon Gomm wystąpi w CKiS
- Kalisz: Jubileusz kaliskich kajakarzy
- Ostrów Wielkopolski: Rekrutacja stażystów do końca maja
Kalendarium
Naszą witrynę przegląda teraz 118 gości





