sobota, 19 kwietnia, 2014
Reklama

Idziemy na grzyby!

Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 
grzybekKról Borowik Prawdziwy szedł lasem
Postukując swym jedynym obcasem,
A ze złości brunatny był cały,
Bo go muchy okrutnie kąsały.
Tedy siadł uroczyście pod dębem
I rozkazał na alarm bić w bęben...

Tak zaczyna się wiersz "Grzyby" Jana Brzechwy. Utwór ze względu na swoją tematykę jest niezwykle aktualny. I nie chodzi tu o pojawiające się w późniejszych wersach boje z muchami, a o fakt pojawienia się grzybów w polskich lasach. Żeby je zbierać, trzeba się na nich znać. W przeciwnym razie może dojść do tragedii. Spożycie niektórych gatunków, jak choćby muchomora sromotnikowego, może okazać się śmiertelne. Najbezpieczniej szukać grzybów mających po wewnętrznej stronie kapelusza hymenofor rurkowy. Po polsku rzecz ujmując - takich, które mają tam swego rodzaju gąbkę, a nie blaszki lub jeszcze innej budowy warstwę. Jak już wypatrzymy okaz, musimy go wydobyć. Łapiemy za trzon (to, na czym grzyb stoi) i delikatnie wykręcamy z gleby, a pozostawiony otwór zasypujemy. Absolutnie nie można ucinać rosnącego borowika czy podgrzybka, ponieważ pozostawiona część "nóżki" zgnije, co może spowodować obumieranie grzybni. Jakie gatunki można znaleźć w lasach regionu? Różne... Ja skoncentruję się jednak na tych najpopularniejszych i posiadających pod kapeluszem gąbkę.

Znowu z pomocą przychodzi Brzechwa. Najsmaczniejszym chyba i najbardziej poszukiwanym grzybem jest borowik szlachetny, zwany popularnie prawdziwkiem. Jego kapelusz może mieć nawet 25 cm średnicy. Wymiary takie wprawiają w zachwyt wszystkich zbieraczy, o czym sam miałem okazję się przekonać. Kolor prawdziwka zależy od jego wieku. Początkowo jasny, niemalże biały, potem staje się piaskowy lub nawet brązowy. Gąbka młodego borowika szlachetnego jest kremowa, u starszych jest oliwkowa. Większość atlasów grzybów każe nam szukać prawdziwków w lasach świerkowych. Nie można temu zaprzeczyć. Jednak, jak sugeruje Brzechwa i doświadczenie większości zbieraczy, mamy szanse na duże żniwa również w dębinie. Skraje lasów czy piaszczyste górki również są dla borowików szlachetnych przyjazne. Jest jednak małe "ale", a nazywa się goryczak żółciowy. Grzyb ten znany jest także pod iście piekielnym mianem szatana. Wygląda jak prawdziwek, rośnie w podobny miejscach, ale jest niejadalny. Różnicą jest kolor gąbki, która w przypadku goryczaka ma różowy odcień. Nie chodzi tu o barwę "różu sweetaśnego", a o bardziej stonowaną. Wszelkie wątpliwości znikają, kiedy dotkniemy go językiem. Dowiemy się przy okazji skąd wzięła się nazwa, ponieważ grzyb ten jest bardzo gorzki. Co więcej, ugotowany z jadalnymi gatunkami popsuje cały smak potrawy.

Inne łatwe do zbierania grzyby to rodzina podgrzybków. Najczęściej występujące to podgrzybki brunatne, znane powszechnie jako "czarne łby". Kapelusik do 15 cm średnicy, kasztanowo-brązowy. Gąbka w kolorze zielono-żółtym, po dotknięciu może zrobić się niebieskawa, jednak nie należy się tego bać - to normalne w przypadku tego gatunku. Można go spotkać właściwie wszędzie. Jeśli grzyby w lasach się pojawią, czarne łby będą pierwsze, na które się natkniemy. Do spożycia nadaje się także ich kuzyn - podgrzybek zajęczy - zwany pospolicie zajączkiem albo gąską. Rośnie nieco mniejszy niż powyżej opisany gatunek. Nie przekracza zazwyczaj średnicą 10 cm. Kapelusz zależnie od podłoża lub odmiany może mieć różne kolory - orchowy, brunatny, zamszowy... Rurki są również zielono-żółte. Podobnie jak czarny łeb rośnie właściwie wszędzie. Niestety często robaczywieje. Można to, tak jak w przypadku innych grzybów, poznać w łatwy sposób. Po przekrojeniu kapelusza lub trzonu widać malutkie dziurki. Czasami natkniemy się na małą gąsienicę, niezwykle zaskoczoną, że ktoś śmiał zakłócić jej obiad. Takich okazów nie jemy.

W okolicach brzóz możemy znaleźć koźlarza babkę, czyli kozaka. Kapelusz tego gatunku dorasta do 20 cm średnicy. Ma, w zależności od wieku danego egzemplarza, jasnobrązowy lub ciemnobrązowy kolor. Gąbka jest biała lub szaro-brązowa. Charakterystyczny dla kozaków jest trzonek. Wysmukły, bardzo długi i twardy, dlatego część osób nie spożywa go. Co ciekawe, koźlarze można zebrać nie tylko w lesie. Rosną wszędzie tam, gdzie są skupiska brzóz - parki, łąki... Jadąc z Kalisza w stronę Pleszewa po minięciu miejscowości Kuchary przy drodze ujrzymy kilkanaście tych właśnie drzew. Dla lokalnych zbieraczy grzybów nie jest tajemnicą, że i tam kozaków można trohę "naciąć".

Ostatnim opisanym przeze mnie gatunkiem, ale na pewno nie ostatnim jadalnym występującym w lasach południowej Wielkopolski, jest maślak zwyczajny. Występuje w sosnowych borach, nie pogardzi też towarzystwem wysokich traw na skraju lasów. Półkolisty kapelusz ulega z wiekiem spłaszczeniu. Jego barwa jest najczęściej czekoladowa lub żółto-brązowa. Skórka jest błyszcząca i lepka. Przed gotowaniem ze względu na kwaśny smak się ją usuwa, maślak staje się po tym zabiegu biały. Gąbka jest najczęściej przysłonięta białą osłoną łączącą się ze skórą kapelusza. Kiedy ją zdejmiemy, ujrzymy cytrynowo-żółte rurki. Maślaki są bardzo smaczne, dlatego zbieracze chętnie ich szukają. Trzeba się jednak spieszyć, ponieważ wszelkie robaki mają podobny gust kulinarny do ludzi.

Jest jeszcze wiele innych jadalnych grzybów mających pod kapeluszem gąbkę. Brudnożółte podciechy, łososiowe maślaki sitarze zwane popularnie suchymi Wojtkami, różne odmiany koźlarzy z rudym krawcem na czele... Wszystkie są bardzo smaczne. Przy zbieraniu grzybów należy pamiętać o jeszcze jednej ważnej rzeczy. W lesie absolutnie nie należy śmiecić. Niestety wiele osób chyba o tym zapomina, bo wygląd skupisk drzew w każdym chyba miejscu Polski przyprawia o ból głowy. Spacerowanie wśród zepsutych sprzętów AGD i RTV, zużytych opon czy odpadów gospodarskich nie jest z pewnością przyjemne. Pamiętajmy więc, dla wspólnego dobra, że śmieci wyrzuca się do specjalnie przygotowanych w tym celu pojemników.

Dodaj do:

nasza-klasa.pl    Digg    twitter    Facebook    Wykop    Gwar

Komentarze  

 
0 #1 2010-09-16 10:42
a ja nie zbieram grzybów bo nie umiem i sam muchomory mnie się zawsze trafiają
Cytować
 
 
0 #2 józef 2010-09-16 10:44
kto jest autorem tego przejmującego opowiadania??
Cytować
 
 
0 #3 2010-09-16 22:36
Napisane na podstawie Brzechwy, znanego mikologa :)
Cytować
 

Dodaj komentarz

Komentarze użytkowników portalu są ich osobistymi opiniami i świadczą jedynie o mądrości lub głupocie wprowadzających je osób. Dziennik Wielkopolski nie ponosi za nie jakiejkolwiek odpowiedzialności.

Dziennik Wielkopolski nie chce usuwać żadnych z komentarzy zamieszczonych przez czytelników, ale daje sobie prawo i obowiązek do takiego zachowania, jeśli komentarze będą obraźliwe lub będą propagować przemoc - szczególnie jeśli będą łamać prawo.

Niestosowne też jest umieszczanie jakiejkolwiek reklamy w treści komentarzy. DW będzie takie wpisy usuwać.

Kod antysapmowy
Odśwież

Konkursy

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10

Czytelnicy piszą

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Reklama

Galerie

Reklama

Najpopularniejsze art. z tygodnia

Reklama

Kalendarium

19/4/1624 - Władze miasta Kalisza wydały dwa statuty. W pierwszym, zobowiązano na okres jednego roku, rzeźników miejskich do płacenia czynszu w gotówce zamiast w naturze. W drugim ograniczono wolniczanom (kijakom), możliwość wypieku chleba i zaopatrywanie się w mąkę i opał

19/4/1544 - Władze miasta Kalisza określiły terminy przydzielania nierogacizny z młynów miejskich burmistrzowi, wójtowi i rajcom miejskim

19/4/1634 - Rada miejska Kalisza w uchwale ustanowiła, że sąd wójta i ławników nie jest kompetentny do rozpatrywania spraw, w których jedna ze stron procesowych jest rajcą

19/4/1909 - W majątku Godziętowy wykopano pierwszą łopatę ziemi, symbolicznie inaugurującą budowę linii kolejowej Ostrzeszów-Namysłaki

19/4/1904 - W więzieniu kaliskim strażnicy więzienni i żołnierze carscy bestialsko stłumili bunt więźniów politycznych, aresztowanych głównie w Łodzi podczas akcji likwidacji partii socjalistycznej

Zobacz wszystkie wydarzenia.
Naszą witrynę przegląda teraz 211 gości