Rodzice i dziadkowie przedszkolaków, nauczyciele, a także kaliszanie, którzy nie chcą słyszeć o prywatyzacji publicznych przedszkoli spotkali się we wtorek przed ratuszem, aby zamanifestować swój sprzeciw wobec polityki władz. Z protestującymi spotkał się prezydent Janusz Pęcherz. Do porozumienia jednak daleko, bo konkretów jak na razie jest mało. Nie wiadomo nawet, które placówki będą przekształcone.
Rodzice obawiają się przede wszystkim znacznych podwyżek. W publicznych przedszkolach od września obowiązuje pięć darmowych godzin. Znaczy to, że rodzic, który przyprowadza swoje dziecko tylko na ten czas, płaci jedynie za wyżywienie, czyli około 100 złotych miesięcznie. W prywatnych placówkach z tego przywileju nie można skorzystać.
- Nie stać mnie na prywatne przedszkole. Żeby siedzieć w domu z dzieckiem, ja lub żona musimy zrezygnować z pracy, a z jednej pensji się nie utrzymamy - mówi jeden z protestujących.
- Te pięć godzin nie jest do końca dobre dla przedszkoli. Ale nie tylko o to chodzi. Prywatyzacja spowoduje również, że będą większe grupy. Kadra nie będzie tak wykwalifikowana. Te panie, które opiekują się moimi dziećmi w Przedszkolu nr 1, naprawdę pracują z pasją. W prywatnym przedszkolu zatrudnienie zostanie ograniczone do minimum, to pogorszy bezpieczeństwo przedszkolaków - wylicza jedna z mam. - Kalisz jest pustynią jeśli chodzi o pracę. Mnie i wielu innych nie stać na prywatne przedszkole - dodaje.
Obawy rodziców podzielają nauczyciele przedszkolni, którzy z pewnością stracą na reformie. Nawet jeśli otrzymają obiecane gwarancje zatrudnienia, nie będą już korzystali z przywilejów zagwarantowanych w "Karcie nauczyciela".
- Boimy się o zatrudnienie. Znamy pracę w niepublicznych przedszkolach i wiemy, jak to będzie wyglądało. Tam pracuje się więcej godzin. Oznacza to, że część nauczycieli zostanie zwolniona. To, co obiecują nam ci panowie z ratusza, to kłamstwa - przekonuje jedna z protestujących przedszkolanek.
Włodarze miasta stawiają tezy dokładnie odwrotne. Ich zdaniem zwolnienia i likwidacje przedszkoli nastąpią, jeśli sieć placówek utrzymana zostanie w obecnym kształcie.
- Obecnie do jednego przedszkola uczęszczają dzieci objęte opieką do 16:00 czy do 16:30 oraz dzieci, które chodzą tylko na 5 bezpłatnych godzin. Powoduje to, że przedszkole jest niewydolne i jego funkcjonowanie jest zagrożone. W tej sytuacji redukcja etatów od 1 września jest wręcz przesądzona - wyjaśnia wiceprezydent Kalisza Dariusz Grodziński.
Samorządowcy przyznają, że nie są w stanie utrzymać wprowadzonych od września pięciogodzinnych darmowych przedszkoli. Obiecują jednak, że poza zniesieniem pięciu godzin, niewiele się zmieni. Mają to zagwarantować rygorystyczne warunki konkursu.
- Podczas oceniania ofert, chcemy punktować m.in. wysokość opłat, gwarancje zatrudnienia i ofertę edukacyjną. Maksymalna wysokość opłat za przedszkole będzie ustalona przez Radę Miejską - zapewnia prezydent Janusz Pęcherz.
Na razie mówi się, że opłata zryczałtowana za pobyt dziecka w przedszkolu niepublicznym ma wynosić 180 złotych miesięcznie. Do tego należy dodać opłatę za wyżywienie, która również będzie z góry narzucona. Dzienna stawka żywieniowa nie przekroczy najwyższej obowiązującej w przedszkolu publicznym, czyli ok. 5 złotych. Znaczy to, że za miesięczne wyżywienie trzeba będzie zapłacić ok. 100 złotych. Cała opłata za przedszkole wyniesie więc 280 - 290 złotych w zależności od długości miesiąca. Jest to kwota zbliżona do tej, jaką płacą rodzice, którzy korzystają z publicznych przedszkoli przez 7 - 8 godzin dziennie.
- Zostawiam synów w przedszkolu do 15:00 -16:00. Płacę około 280 złotych. Do tego dochodzą nieobowiązkowe zajęcia jak rytmika czy angielski - przyznaje jedna z mam.
Czy obiecywane stawki mają szansę wejść w życie? W Niepublicznym Przedszkolu "Bursztynowy Zamek", które zostało sprywatyzowane w 2004 roku, rodzice płacą około 15 złotych za dzień.
- Płacę różnie, 300 - 330 złotych. Ostatnio 336 złotych. To zależy od miesiąca - mówi jedna z mam, której dzieckiem opiekuje się "Bursztynowy Zamek". - Grupy rzeczywiście są trochę większe, chyba ponad 30 dzieci - dodaje.
Wiadomo już, że najwięcej na reformie stracą rodzice, którzy skorzystali z państwowego "prezentu" w postaci 5 darmowych godzin. Ich sprzeciwem nikt nie jest zaskoczony. Pozostali rodzice protestują, ponieważ obawiają się zmian, o których nikt ich dokładnie nie poinformował.
- Chodzi o to, że nic się nam nie wyjaśnia. Władze powtarzają, że nic się nie zmieni, a przecież nawet logika podpowiada, że się zmieni - mówią protestujący.
Zorganizowanie debaty zapowiedziało Stowarzyszenie Kaliska Inicjatywa Miejska.
- Ostatnio w naszym mieście dzieje się coś dziwnego. Najpierw sprawa rewitalizacji, potem MOK-u, teraz przedszkoli. W każdym z tych przypadków na początku obiecywano coś innego, niż się okazało na końcu. W pierwszej rozmowie na temat prywatyzacji przedszkoli władze mówiły, że nic się nie zmieni. W drugiej - po przyciśnięciu do muru - potwierdziły, że straci kadra i rodzice, którzy zostawiają dzieci na pięć bezpłatnych godzin. W chwili obecnej wzywamy do dyskusji. Ci ludzie protestują, bo czegoś się boją. Trzeba albo rozwiać ich wątpliwości, albo uczciwie przyznać, że mogą stracić i jeszcze raz cały pomysł rozważyć - mówi Maciej Błachowicz ze Stowarzyszenia KIM.
Do rozmów wzywają też radni opozycji.
- Nie można takiej decyzji podejmować tak szybko. Trzeba wszystko przeanalizować. Jeśli jakieś przedszkole wyrazi chęć prywatyzacji, możemy rozmawiać. Wydaliśmy w ubiegłym roku pieniądze na termomodernizację kilku przedszkoli. W tegorocznym budżecie mamy zapisane 100 tysięcy złotych na kolejne cztery projekty. Więc co? Będziemy remontować, żeby ktoś mógł lepiej zarobić? Trzeba iść inną drogą - przekonuje Dariusz Witoń, radny SLD.
Włodarze miasta zapewniają, że rozmowy będą kontynuowane w poszczególnych przedszkolach. Nie wiadomo tylko, czy ma to jakikolwiek sens. Głównym problemem, o jaki rozbija się cała dyskusja jest zniesienie pięciu darmowych godzin. Sytuacja jest patowa. Rodzice z bezpłatnych przedszkoli dobrowolnie nie zrezygnują i trudno się dziwić, bo dla, często skromnego, domowego budżetu zapłacenie 180 złotych więcej miesięcznie jest wręcz nierealne. W kiepskiej sytuacji są również władze. "Podarowane" przez państwo 5 godzin kosztuje budżet rocznie około 2 milionów złotych. Co robić?
- Trzeba szukać oszczędności gdzie indziej - radzą radni opozycji. - Należy protestować na samej górze. Wysłać pismo do posłów, do premiera, bo pięć godzin obciąża samorząd - dodają.
Pismo do rządu ma zostać przygotowane. Obiecał to podczas spotkanie z pikietującymi prezydent Janusz Pęcherz.
Wszystko wskazuje na to, że na razie protest będzie kontynuowany, a Rada Miejska 2 lutego przyjmie uchwałę intencyjną, otwierającą możliwość prywatyzacji 16 przedszkoli. Ile z nich zostanie rzeczywiście sprywatyzowanych, ma się okazać w maju. Na razie nie da się określić, ile wpłynie ofert i czy którakolwiek z nich będzie spełniać stawiane przez ratusz wymagania. Trudno sobie bowiem wyobrazić, by prywatna placówka funkcjonująca na wysokim poziomie mogła się utrzymać, nie podwyższając opłat i zatrudniając wszystkich dotychczasowych nauczycieli z tym samym wynagrodzeniem. Może mają złoty środek. Czas pokaże.
Justyna Mikusińska
| « poprzednia | następna » |
|---|
Dodaj komentarz
Komentarze użytkowników portalu są ich osobistymi opiniami i świadczą jedynie o mądrości lub głupocie wprowadzających je osób. Dziennik Wielkopolski nie ponosi za nie jakiejkolwiek odpowiedzialności.
Dziennik Wielkopolski nie chce usuwać żadnych z komentarzy zamieszczonych przez czytelników, ale daje sobie prawo i obowiązek do takiego zachowania, jeśli komentarze będą obraźliwe lub będą propagować przemoc - szczególnie jeśli będą łamać prawo.
Niestosowne też jest umieszczanie jakiejkolwiek reklamy w treści komentarzy. DW będzie takie wpisy usuwać.
Dziennik Wielkopolski nie chce usuwać żadnych z komentarzy zamieszczonych przez czytelników, ale daje sobie prawo i obowiązek do takiego zachowania, jeśli komentarze będą obraźliwe lub będą propagować przemoc - szczególnie jeśli będą łamać prawo.
Niestosowne też jest umieszczanie jakiejkolwiek reklamy w treści komentarzy. DW będzie takie wpisy usuwać.
Konkursy
-
Kalisz: Znamy już zwycięzców którzy pójdą na imprezę “Ahora Baila” Gwiazdą juwenaliów w Kaliszu była Monika...
-
Kalisz: “Roman Polański: moje życie” i "Nietykalni” - bilety rozdane Reżyserem filmu “Roman Polański: moje...
-
Kalisz: Siewruk i Lipina zagrają Pod Muzami - mamy zaproszenia dla Czytelników Liderzy grup Smokestack i Ścigani wystąpią...
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
Czytelnicy piszą
-
Bezcenne półtorej minuty Często jeżdżę autobusami KLA o rożnych...
-
Orzełkowa paranoja Ze zdziwieniem przeczytałem list Młodych...
-
Miasto bez plakatów Chciałbym ponarzekać jednak nie mogę....
-
Kalisz stanął na wysokości zadania Właśnie wróciłam z mszy celebrowanej...
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
Galerie
-
Więcej…
Wernisaż wystawy zatytułowanej "Malarstwo" odbył się w ostatnią sobotę, w kaliskim teatrze. Autorką prac jest Natalia Czarcińska, asystentka prof. A. Pepłońskiego w pracowni malarstwa kaliskiego WPA.
-
Więcej…
Trzecia edycja Galerii Bezdomnej miała miejsce w schronie atomowym, przy ul. Granicznej. O godzinie 18.00, w sobotę odbył się wernisaż wystawy, którą można było podziwiać przez dwa dni.
-
Więcej…
Co prawda pierwsze imprezy studenckie rozpoczęły się już we wtorek ale to dziś studenci otrzymali władzę. Nieco przed godziną 14:00 prezydent Janusz Pęcherz przekazał klucze do miasta kaliskim studentom.
-
Więcej…
Poczwórna dawka metalowej muzyki została zaaplikowana w niedzielny wieczór bywalcom klubu Pod Muzami. Gwiazdą wieczoru był zespół PimpWalk z Pleszewa, który promuje album "Accidentally On Purpose".
-
Więcej…
Od pewnego czasu na ulicach Kalisza można zobaczyć nietypowy autobus. To San H100B, który w Kaliszu służył w pradawnych czasach. Teraz powrócił jako atrakcja turystyczna.
Ostatnie komentarze
- Tele tego wszystkiego do ogarnięcia, że aż się odechcie...
- Koszula w drobne paski. Krawat stonowany nie wzorzysty...
- Oj, polonisto po UJ (Uniwersytet Jarociński). Z dużej ...
- A NA PORTALU RADYJA CENTRUM BYŁ OBOJNIAK? POWTÓRZĘ WIĘ...
- Zegareczki, spineczki, loczek. Krawat w paski do koszul...
- Byłem na recitalu Pani Emilii Komarnickiej-bardzo polec...
- Nieładnie Panie Janie! Nasz Kościół mówi wyraźnie: "Ora...
- Panie Janku "ojczyzna" to rzeczownik pospolity - pisze...
- Ja napisałbym Ojczyzny, ale młody POlityczny motłoch, j...
Najpopularniejsze art. z tygodnia
- Niech żyją studenci!
- Brodka na zakończenie święta studentów
- Kalisz: Bezdomna sztuka w schronie
- Kalisz: Malarstwo Natalii Czarcińskiej w kaliskim teatrze
- Niezbędnik kaliskiego (i nie tylko) cyklisty już w sprzedaży
- Kalisz: Solidarność będzie rozwieszać plakaty
- Kalisz: 52 KST - dziś recital Emilii Komarnickiej
- Kalisz: Jon Gomm wystąpi w CKiS
- Kalisz: Jubileusz kaliskich kajakarzy
- Ostrów Wielkopolski: Rekrutacja stażystów do końca maja
Kalendarium
Naszą witrynę przegląda teraz 125 gości







Komentarze
30-cioro dzieci i jedna nauczycielka.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.