piątek, 18 maja, 2012
Reklama

Wadliwie nagrana płyta demo

Ocena użytkowników: / 5
SłabyŚwietny 
staszczyk_foto - Z udziałem Dżej Dżeja na płycie wiąże się zresztą kolejna opowiastka. Okazało się, że dostał wadliwie nagraną płytę demo i na osiem utworów mógł odtworzyć tylko jeden, pierwszy. Po jego przesłuchaniu kategorycznie zadeklarował, że zaśpiewa właśnie ten albo żadnego. Na nic zdało się przekonywanie, że wśród pozostałych może znaleźć rzeczy ciekawsze. Uparł się i koniec! - M.in. o styczniowym koncercie grupy Staszczyk z Filharmonią Kaliską i The Sunday Singers oraz płytach nagranych ze znanymi polskimi wokalistami, z Tomkiem Staszczykiem, wokalistą i gitarzystą grupy Staszczyk rozmawia Justyna Mikusińska.

d-w.pl: Staszczyk to bardzo ciekawa, choć dziwna formacja...

Tomek Staszczyk: (śmiech) Chodzi ci o to, że bez zapowiedzi pojawia się i znika. Zgadza się - ale może tak lepiej.

d-w.pl: Chyba jednak nie do końca lepiej.

T.S.: Dlaczego?

d-w.pl: Nie brakuje wam konsekwencji?

T.S.: Może rzeczywiście trochę tak jest, choć z drugiej strony planowany na 27 stycznia koncert z Filharmonią Kaliską to przejaw nie lada aktywności!

d-w.pl: To może dwa słowa na temat koncertu ze smyczkami.

T.S.: Wiosną tego roku dyrektor filharmonii, Adam Klocek, zgodził się przesłuchać dwie płyty Staszczyka, pod kątem aranżacji piosenek na grupę i instrumenty smyczkowe. Musiało mu się spodobać, bo nic mi nie jest winien, a zgodził się na wspólny koncert (śmiech).

d-w.pl: Czego się spodziewać?

T.S.: Muzyki, świateł i entuzjazmu bijącego ze sceny!

d-w.pl: Jakiej muzyki?

T.S.: Piosenek, po prostu piosenek. To domena grupy i moja ambicja jako songwritera - zawsze stawiam na dobre linie melodyczne, harmonie wokalne, nietuzinkowe aranżacje. Cieszę się, że obok zespołu i smyczków pojawi się kwartet The Sunday Singers. To niesamowicie wzbogaci tę muzykę! W pierwszej części koncertu zagramy kilka piosenek w typowo rockowym składzie, czasem z pomocą Singersów. Druga część, obszerniejsza, to już zespół, wokaliści plus orkiestra. Zagramy aranżacje Pawła Przezwańskiego, etatowego aranżera kaliskich filharmoników.

d-w.pl: Powspominajmy...

T.S.: Ale jednak za bardzo nie ma czego...

d-w.pl: Nalegam!

T.S.: Aleś uparta (śmiech).

d-w.pl: Zespół powstał w 2005 roku w Kaliszu.

T.S.: Powstał! W składzie: Piotrek Chmielewski, Maciej Kabat, Krzysiek Siewruk i Staszczyk...

d-w.pl: ...od którego zespół przyjął oryginalną nazwę.

T.S.: Pani raczy sobie żartować z poważnej nazwy, prestiżowej grupy!

d-w.pl: Nie, doceniam, naprawdę!

T.S.: Niech będzie ale cały czas nie wierzę (śmiech). Nazwa, jak często w takich przypadkach bywa, narodziła się w bólach, ponieważ był mus i nikomu, łącznie ze mną, się nie podobała. Zresztą, a propos nazwy, przypomniała mi się opowiastka. Nasz materiał, który znalazł się na pierwszej płycie ("You decided to go with me" z 2007 roku - przyp. red.) rozsyłałem po wytwórniach mniejszych i większych. Jedna z poznańskich wytwórni odpisała mi bardzo fachowo, że owszem, że fajnie, że to się wpisuje. Było jednak jakieś ale - nie pamiętam tylko jakie! Największym zarzutem fachowców był jednak ten dotyczący nazwy. Napisali mi, że można Muńka Staszczyka (założyciela i lidera T. Love) lubić albo nie ale trzeba szanować, a w tym przypadku to jest jakieś koniunkturalne zagranie, które oni potępiają!

d-w.pl: A nie było koniunkturalne?

T.S.: Jasne, że było ale tylko do pierwszego wyjścia na scenę. Zwłaszcza mojego, bo różnimy się z Muńkiem posturą i to widać! wtedy wszyscy rozpoznali, że Muniek to nie ja, sprawa się rypła...

d-w.pl: To może kontynuuj anegdotę...

T.S.: (śmiech) Jak tam wolisz. Jakiś czas później spotkałem Muńka i wręczyłem mu płyty. Szczerze się ucieszył, okazało się, że zespół kojarzy i czytał recenzje płyt. Po wysłuchaniu odpisał, że muzyka bardzo mu się podoba, melodie są świetne i tak dalej. Równie frapujący, a odniosłem wrażenie, że może nawet bardziej od muzyki, okazał się dla niego fakt, że mam na imię tak samo jak jego ojciec (śmiech).

d-w.pl: Pierwsza płyta Staszczyka spodobała się publiczności?

T.S.: Kilka stacji radiowych ją grało, to może nie była taka zła. Wiem, bo redaktorzy do mnie dzwonili i mówili: słuchajcie Staszczyk będziemy grać twoją płytę, to se nagrajcie audycję, to będziecie się mogli pochwalić (śmiech). Od publiczności też były sygnały, że się podoba, trochę płyt też się udało sprzedać. Na kompakcie znalazły się dobre piosenki, które wciąż się bronią. Na pewno można byłoby poprawić brzmienie, może aranżacje i produkcję ale jak na warunki i czas, jakimi dysponowaliśmy, jest dobrze.

d-w.pl: Kolejna, "The love we cannot fight" ukazała się w 2009 roku. Trzeba przyznać, że udało wam się zaprosić ciekawych gości.

T.S.: Właściwie z trzech różnych muzycznych światów, co mnie szczególnie ucieszyło. Moje piosenki zaśpiewali Maciej Balcar (najbardziej znany, jako aktualny wokalista Dżemu - przyp. red.), Grzegorz Kupczyk (były wokalista Turbo, obecny CETI - Tomek napisał teksty na ostatnią płytę CETI, "Ghost of the universe") i Dżej Dżej (wokalista i basista Big Cyc).

d-w.pl: Mocno się opierali?

T.S.: Właśnie nie, zbyt łatwo poszło (śmiech). Maciek wybrał i zaśpiewał dwie piosenki, Grzegorz i Dżej Dżej po jednej. Z udziałem Dżej Dżeja na płycie wiąże się zresztą kolejna opowiastka. Okazało się, że dostał wadliwie nagraną płytę demo i na osiem utworów mógł odtworzyć tylko jeden, pierwszy. Po jego przesłuchaniu kategorycznie zadeklarował, że zaśpiewa właśnie ten albo żadnego. Na nic zdało się przekonywanie, że wśród pozostałych może znaleźć rzeczy ciekawsze. Uparł się i koniec (śmiech).

d-w.pl: I po wydaniu tej wiekopomnej płyty zespół zaczął pękać z dumy i trzeba było go rozwiązać...

T.S. Ze szczytu można tylko spaść, a przecież osiągnęliśmy wszystko!

d-w.pl: Stąd w takim razie powrót?

T.S.: Jesteśmy strasznie pazerni na sławę i bogactwo! A nuż uda się sprzedać z 10 płyt i wtedy, a co, skoczymy na wypasiony kebab (śmiech).

d-w.pl: Komu polecić styczniowy koncert Staszczyka z filharmonią w szczególności?

T.S.: Jeżeli ktoś lubi piosenki, raz podane w konwencji typowo rockowej, innym razem w sposób bardziej subtelny, nastrojowy, w aranżacji symfonicznej, to będzie koncert dla niego.


Grupa Staszczyk wystąpi w piątek, 27 stycznia, w sali koncertowej Filharmonii Kaliskiej, o godzinie 19.30. Już niebawem Czytelnicy d-w.pl, patrona wydarzenia, będą mieli okazję wygrać bilety na styczniowy koncert. Poniżej linki do dwóch nagrań grupy: "Still go on" oraz "Maybe too coy". 








Dodaj do:

nasza-klasa.pl    Digg    twitter    Facebook    Wykop    Gwar

Komentarze  

 
0 #1 2012-01-04 13:15
Panowie!! Gomunice tęskną za wami!!!
Cytować
 
 
0 #2 2012-01-04 13:25
Uściski Przemo i pozdrowienia dla zawsze przyjaznych Gomunic! Kto wie:)
Cytować
 
 
0 #3 2012-01-05 08:37
Warto przypomnieć, że perkusistami w zespole byli Paweł Klapsa i Mirek Skowroński oraz to, że podczas scenicznego debiutu Staszczyka, zespół wspomagał Piotr Pisarek
Cytować
 
 
0 #4 2012-01-13 10:55
Tak trzymać! Pozdrawiam
Cytować
 
 
0 #5 2012-01-25 17:04
prosta muzyka bez szokujacych aranźacji widocznie to sie teraz gra mając znajomości i układy a cała podziemna piwnica kaliska gra doskonale ale nie ma gdzie grac...pokrecone zadupie ten kalisz
Cytować
 
 
0 #6 2012-01-25 19:03
Cytuję Matylda:
prosta muzyka bez szokujacych aranźacji widocznie to sie teraz gra mając znajomości i układy a cała podziemna piwnica kaliska gra doskonale ale nie ma gdzie grac...pokrecone zadupie ten kalisz


Matylda,jak można grać doskonale, skoro się nie gra? A z twojego wpisu wynika, że się nie gra, bo nie ma gdzie:).
Cytować
 
 
0 #7 2012-01-25 19:31
Cytuję Matylda:
prosta muzyka bez szokujacych aranźacji widocznie to sie teraz gra mając znajomości i układy a cała podziemna piwnica kaliska gra doskonale ale nie ma gdzie grac...pokrecone zadupie ten kalisz

Prostota zawsze była w cenie
Cytować
 
 
0 #8 2012-01-25 20:26
Cytuję Matylda:
prosta muzyka bez szokujacych aranźacji widocznie to sie teraz gra mając znajomości i układy a cała podziemna piwnica kaliska gra doskonale ale nie ma gdzie grac...pokrecone zadupie ten kalisz

można dostać namiar na tę piwnicę? jakiś przykład? cokolwiek?
Cytować
 

Dodaj komentarz

Komentarze użytkowników portalu są ich osobistymi opiniami i świadczą jedynie o mądrości lub głupocie wprowadzających je osób. Dziennik Wielkopolski nie ponosi za nie jakiejkolwiek odpowiedzialności.

Dziennik Wielkopolski nie chce usuwać żadnych z komentarzy zamieszczonych przez czytelników, ale daje sobie prawo i obowiązek do takiego zachowania, jeśli komentarze będą obraźliwe lub będą propagować przemoc - szczególnie jeśli będą łamać prawo.

Niestosowne też jest umieszczanie jakiejkolwiek reklamy w treści komentarzy. DW będzie takie wpisy usuwać.

Kod antysapmowy
Odśwież

Konkursy

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10

Czytelnicy piszą

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Reklama

Dziewczyny Pd. Wielkopolski

Galerie

Reklama

Kalendarium

18/5/1908 - Zostało założone w Kaliszu Polskie Stowarzyszenie Równouprawnienia Kobiet

18/5/1899 - Urodził się w Kaliszu Witold Jarnutowski, działacz sportowy założyciel klubu „Prosna Kalisz”; współzałożyciel Stowarzyszenia Wychowanków Gimnazjum i Liceum im. Adama Asnyka w Kaliszu

18/5/1877 - Usankcjonowano w Kaliszu działalność Ochotniczej Straży Pożarnej

18/5/1829 - Urodził się w Bralinie Jan Dirbach mł., poeta, pedagog

18/5/1592 - Król Zygmunt III Waza powtórzył i potwierdził artykuły cechu piwowarów kaliskich

Zobacz wszystkie wydarzenia.
Naszą witrynę przegląda teraz 129 gości