Pozostałości kaliskich fortyfikacji średniowiecznych
Kalisz, jako miasto ważne, będące ośrodkiem władzy lokalnej, posiadające zamek, otoczone było murem obronnym i fosą. Szacuje się, że długość obwarowań wynosiła około 1600 metrów a do miasta można było się dostać się przez dwie główne bramy: Wrocławską, mieszczącą się w okolicach dzisiejszej ulicy Śródmiejskiej i Mostu Kamiennego oraz Toruńską, przez którą do miasta wjeżdżało się od strony północnej, czyli obecnego placu Kilińskiego. Poza nimi istniały jeszcze dwie bramy boczne oraz około 15 baszt obronnych. Obwarowania Kalisza rozpoczęto wznosić jeszcze w XIII wieku a za datę ukończenia fortyfikowania Kalisza, którego dokonał król Kazimierz Wielki, przyjmuje się rok 1350. Kilkakrotnie przesuwane i przebudowywane, dotrwały do końca XVIII wieku, kiedy to rozpoczęto rozbiórkę zniszczonych i niefunkcjonalnych obiektów kaliskiej fortyfikacji.
Największe skupisko pozostałości po kaliskich murach miejskich znajduje się wzdłuż ulicy Parczewskiego. Na tyłach katedry pw. św. Mikołaja zachował się najdłuższy ich fragment. Na tym fragmencie odnaleźć możemy ślady baszty nadwieszonej, która mogła służyć jako kloaka. Kolejny duży odcinek murów odnaleźć możemy po wejściu do jednej z bram kamienicy między ulicą Szklarską a zabudowaniami liceum Adama Asnyka. Dwa sąsiadujące ze sobą, odsłonięte fragmenty muru, z wyremontowanym licem, znajdziemy między ulicą Kanonicką i ulicą Piskorzewską.
Najbardziej reprezentacyjny fragment obwarowań miejskich znajduje się na tyłach kaliskiej kolegiaty. Blisko trzydziestometrowy ich fragment, wraz z basztą obronną, staraniem kaliskich rzemieślników odnowiono w roku 1969, co upamiętniono tablicą umieszczoną na murze. Baszta, zwana "Dorotka" wybudowana została najprawdopodobniej około 1350 roku, i jest jedyną zachowaną średniowieczną kaliską basztą. Jak głosi legenda zmarła w niej śmiercią głodową, uwięziona Dorotka, nieszczęśliwie zakochana w miejskim szewczyku, córka starosty zamku kaliskiego. W rzeczywistości najprawdopodobniej baszta ta służyła jako areszt, dla miejscowych "cór Koryntu", zwanych w dawnym Kaliszu "dorotkami". Baszta wraz z murem, na który wiedzie drewniana galeria znajduje się obecnie pod opieką kaliskiego Bractwa Kurkowego.
Kolejne, dość pokaźne fragmenty obwarowań, a dokładniej mówiąc podwyższone fundamenty murów z basteją, odnaleźć możemy na tyłach byłego Kolegium Jezuickiego. Powstały one w roku 1682, kiedy dokonano olejnego przesunięcia murów miejskich.
i wzniesiono wspomnianą dwukondygnacyjną basteję, zwaną "basztą ubikacyjną". Służąca dawniej za latrynę jezuickim uczniom budowla, została w latach 70 ubiegłego wieku odnowiona i oddana na pracownie kaliskiemu artyście Józefowi Wanatowi. Obecnie w popularnej "wanatówce", mieści się restauracja.
Ciekawie prezentuje się fragment murów miejskich w podwórzu pochodzącej z połowy XIX wieku zabytkowej kamienicy znajdującej się przy ul. Kadeckiej. Widoczny od strony parku dziewiętnastometrowy mur wpisuje się w dziedziniec z charakterystyczną galerią.
Dwa ostatnie fragmenty są pozostałościami po murach obronnych wzniesionych wzdłuż koryta Prosny. Pierwszy odnaleźć możemy w malowniczym przejściu z ulicy Kazimierzowskiej do ulicy św. Stanisława. Południowo-zachodnia szkarpa kościoła oo. Franciszkanów spleciona była z murem obronnym. Blisko siedmiometrowy fragment muru pozbawiony lica widoczny jest od ulicy Kazimierzowskiej.
Druga pozostałość obwarowań miejskich znajduje się u zbiegu ulic Śródmiejskiej i Narutowicza. Na podwórzu kamienicy do dnia dzisiejszego zachował się blisko dwudziestodwumetrowy fragment muru, który niegdyś biegł między Bramą Wrocławską a Basztą Katowską.
W centralnym punkcie Kalisza u zbiegu ulic Zamkowej i Grodzkiej z placem Jana Pawła II odnaleźć możemy zamek kaliski, a dokładniej rzecz ujmując to, co z niego zostało. Uczciwie przyznać trzeba, że ta budowla o bogatej historii, nie przetrwała zawieruch dziejowych. Zamek wybudowano w obrębie ufortyfikowanego miasta w bliskim sąsiedztwie nieistniejącej już Bramy Toruńskiej, gdzie stanowił samodzielną jednostkę obronną. Warownia wybudowana staraniem Kazimierza Wielkiego w pierwszej połowie XIV wieku, spełniała funkcję rezydencji wojewódzkiej, czy też lokalnej administracji, stając się od czasu do czasu królewską rezydencją. Prawdopodobnie jedyny wizerunek tego zamku został zawarty na zachowanym odlewie szesnastowiecznej płaskorzeźby, przedstawiającej ścięcie na kaliskim rynku Władka z Danaborza. W roku 1537 zamek został poważnie uszkodzony przez szalejący w Kaliszu pożar. Częściowo odbudowany nigdy już nie odzyskał swojej dawnej świetności. Losu zamku dopełniły kolejno: "potop szwedzki", podczas którego zamek utracił resztki fortyfikacji, walki w Kaliszu, podczas "wojny północnej" oraz wielki pożar miasta z roku 1792. Na początku XIX wieku ruiny zamku przechodziły z rąk do rąk, a cegły zrujnowanej warowni służyły jako budulec dla rozwijającego się miasta. W roku 1819 na części placu po kaliskim zamku wzniesiono budynek Szkoły Wojewódzkiej, w której obecnie mieści się I Liceum im. Adama Asnyka i praktycznie pamięć po kaliskiej warowni na blisko 150 lat zamarła.
Pierwsze prace archeologiczne, prowadzone przez Wiesławę Szenicową i związane z nimi badania, przeprowadzono w połowie XX wieku. W latach 80 ubiegłego stulecia badania nad kaliskim zamkiem wznowił Tadeusz Poklewski. Efektem jego pracy są odsłonięte i wzmocnione fundamenty jednej ze ścian zamku. O historii kaliskiego zamku możemy, się dowiedzieć z bogatej w informacje tablicy umieszczonej w pobliżu kamiennej ekspozycji. Wybiegająca z placu Jana Pawła II ulica została, dla upamiętniania kaliskiej warowni, w roku 1990 przemianowana na Zamkową.
Jak każda solidna średniowieczna fortyfikacja, Kalisz otoczony był fosą. Henryk Brodaty przenosząc w roku 1233 miasto z Zawodzia w obecne miejsce, wykorzystał naturalne ukształtowanie rzeki Prosny. Maryla Szachówna, autorka przewodnika kaliskiego z 1927 roku, pisała: "Miejsce na którem obecnie leży Kalisz, było sztucznie stworzone na gród, gdyż ma kształt wyspy, a naokoło jak gdyby naturalną fosą oblewa ją Prosna, oddzielając jednocześnie tym sposobem przedmieścia od śródmieścia, połączone tylko mostami.". Trudno teraz wyrokować, czy głównym korytem rzeki była nieistniejąca już Babinka, a sztucznie przekopanym kanałem, uważany dziś za główny nurt Prosny, fragment rzeki przepływający przez obecne miasto wzdłuż Alei Wolności, czy też było to na odwrót.
Niemniej początkowo fosa przebiegała wzdłuż wałów ziemno - drewnianych, z czasem, zastąpionych przez wznoszone murowane obwarowania miejskie. Fosę miejską możemy generalnie podzielić na trzy części. Pierwsza istniejąca od zamierzchłych czasów to dzisiejsze koryto główne rzeki Prosny płynące, jak wyżej było wspomniane, wzdłuż Alei Wolności, pod mostami, Teatralnym, Trybunalskim oraz najstarszym mostem kaliskim, Mostem Kamiennym. Druga cześć kaliskiej fosy, to zasypana w latach 40 przez hitlerowców Babinka, obecnie stanowiąca Planty. Mierzący blisko 700 metrów długości i kilkadziesiąt metrów szerokości park zaczyna się na Placu Kilińskiego i kończy u skrzyżowania ulic Babina i Parczewskiego z ulicą Wodną. Trzecia i ostatnia część fosy przebiegała w obecnym Parku Miejskim. Ta niezachowana cześć kaliskiego rowu fortecznego była kilkakrotnie regulowana w związku z rozbudową Kolegium Jezuickiego i wyznaczała wschodnią granicę miasta Kalisza. Taki stan rzeczy utrzymywał się do drugiej połowy XIX wieku. W latach 1874-1875, podczas prac przy rozbudowie Parku Miejskiego "starą" odnogę Prosny zasypano. Wykopano kanał łączący "Babinkę" z głównym nurtem rzeki. Ta "nowa" odnoga, zachowana w postaci dużego strumienia, do dnia dzisiejszego malowniczo płynie sobie w kaliskim parku.
Krzysztof Włoszczyński, Andrzej Drewicz
Źródła:
- www.zamki.res.pl
- www.kalisz.9o.pl
- www.stary.kalisz.pl
- www.info.kalisz.pl
- Maryla Szachówna "Kalisz i jego okolica" 1927
- Władysław Kościelniak "Leksykon kaliski" 2008
| « poprzednia | następna » |
|---|
Dodaj komentarz
Komentarze użytkowników portalu są ich osobistymi opiniami i świadczą jedynie o mądrości lub głupocie wprowadzających je osób. Dziennik Wielkopolski nie ponosi za nie jakiejkolwiek odpowiedzialności.
Dziennik Wielkopolski nie chce usuwać żadnych z komentarzy zamieszczonych przez czytelników, ale daje sobie prawo i obowiązek do takiego zachowania, jeśli komentarze będą obraźliwe lub będą propagować przemoc - szczególnie jeśli będą łamać prawo.
Niestosowne też jest umieszczanie jakiejkolwiek reklamy w treści komentarzy. DW będzie takie wpisy usuwać.
Dziennik Wielkopolski nie chce usuwać żadnych z komentarzy zamieszczonych przez czytelników, ale daje sobie prawo i obowiązek do takiego zachowania, jeśli komentarze będą obraźliwe lub będą propagować przemoc - szczególnie jeśli będą łamać prawo.
Niestosowne też jest umieszczanie jakiejkolwiek reklamy w treści komentarzy. DW będzie takie wpisy usuwać.
Konkursy
-
PimpWalk - płyty dla naszych czytelników Trzy płyty “Accidentally on purpose”...
-
Kalisz: Rosyjska dusza w filharmonii - mamy zaproszenia dla Czytelników Muzykę Rosjan: Rimskiego - Korsakowa, Prokofiewa...
-
Kalisz: Znamy już zwycięzców którzy pójdą na imprezę “Ahora Baila” Gwiazdą juwenaliów w Kaliszu była Monika...
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
Czytelnicy piszą
-
Bezcenne półtorej minuty Często jeżdżę autobusami KLA o rożnych...
-
Orzełkowa paranoja Ze zdziwieniem przeczytałem list Młodych...
-
Miasto bez plakatów Chciałbym ponarzekać jednak nie mogę....
-
Kalisz stanął na wysokości zadania Właśnie wróciłam z mszy celebrowanej...
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
Galerie
-
Więcej…
W sobotę, w klubie Pod Muzami królowały gorące rytmy imprezy Ahora Baila. Oprócz muzyki i tańców dodatkową atrakcją był pokaz hula hoop. -
Więcej…
Na pogodę nie mogli narzekać uczestnicy imprezy "Kalisz Piastowski", która odbyła się w ostatnią niedzielę, w Kaliskim Grodzie Piastów na Zawodziu. Odwiedzający mieli szansę zobaczyć scenki, inspirowane dziejami Kalisza w czasach pierwszej dynastii panującej w Polsce.
-
Więcej…
Wernisaż wystawy zatytułowanej "Malarstwo" odbył się w ostatnią sobotę, w kaliskim teatrze. Autorką prac jest Natalia Czarcińska, asystentka prof. A. Pepłońskiego w pracowni malarstwa kaliskiego WPA.
-
Więcej…
Trzecia edycja Galerii Bezdomnej miała miejsce w schronie atomowym, przy ul. Granicznej. O godzinie 18.00, w sobotę odbył się wernisaż wystawy, którą można było podziwiać przez dwa dni.
-
Więcej…
Co prawda pierwsze imprezy studenckie rozpoczęły się już we wtorek ale to dziś studenci otrzymali władzę. Nieco przed godziną 14:00 prezydent Janusz Pęcherz przekazał klucze do miasta kaliskim studentom.
Ostatnie komentarze
- jak podają kroniki w tym czasie nie tylko lokowano Krak...
- Świety Wojciech ma całkowitą i absolutną rację: imię Aa...
- Jeszcze praktyka dotykania przez kierowce mocnymi popch...
- czy był iroszkotem to tylko przypuszczenia ;-) http://p...
- Ten w żółtym to iroszkocki zakonnik imieniem Aaron prze...
- fajnie ; DD
- Czy ten w żółtym to św. Wojciech??
- Koronacja króla? A który to król był koronowany w Kalis...
- A z pochodni nie było? Przecie kibole lubią takie nast...
Najpopularniejsze art. z tygodnia
- Kalisz: KKS w IV lidze
- Fingerstyle Feeling - 2. święto gitary akustycznej za nami
- Kalisz: Zawodzie na Szlaku Piastowskim
- Niezbędnik kaliskiego (i nie tylko) cyklisty już w sprzedaży
- Kalisz: Ahora Baila Pod Muzami
- Kalisz: 52 KST - dziś recital Emilii Komarnickiej
- 52. KST - Grand Prix dla Pana Tadeusza
- Popularność jest marną wartością
- Kalisz: Siewruk i Lipina zagrają Pod Muzami - mamy zaproszenia dla Czytelników
- Kalisz: Remonty trwają - muzeum na jesień
Kalendarium
Naszą witrynę przegląda teraz 101 gości







