Z autorką książki „Duża Solidarność, mała solidarność. Biografia Henryki Krzywonos” Agnieszką Wiśniewską rozmawia Mikołaj Pancewicz (Klub Krytyki Politycznej w Kaliszu) Mikołaj Pancewicz: Dlaczego dopiero dzisiaj dowiadujemy się czegoś więcej o Henryce Krzywonos? Skoro była taką samą uczestniczką Sierpnia ’80 jak Lech Wałęsa, Bogdan Borusewicz czy Andrzej Gwiazda. Z kobiet Solidarności tylko o Annie Walentynowicz nakręcono film.
Agnieszka Wiśniewska: Dlatego że Wałęsa i Borusewicz są facetami, a Henryka kobietą? Historia udziału mężczyzn w różnych wydarzeniach społecznych czy politycznych jest całkiem nieźle opisana. Historia kobiet słabo. Gdy czyta się o Sierpniu '80 można odnieść wrażenie, że w stoczni w ogóle nie było kobiet, a przecież to nieprawda. Pracowało ich tam mniej niż mężczyzn, ale trochę robotnic stocznia zatrudniała. Z dużą łatwością przychodzi nam docenianie panów. Przejrzyj sobie podręcznik do historii, poczytaj gazety – wszędzie sami faceci. Jak się jest kobietą, to trudniej jest być zauważoną.
M.P.: Czy Henryka Krzywonos może być bohaterką naszych czasów? Czy myślisz, że kogoś ta postać zainteresuje, skoro króluje indywidualizm a dbałość wyłącznie o siebie staje się cnotą. Społeczeństwo, wspólnota i solidarność to nie są modne pojęcia, dla niektórych nawet zbędne?
A.W.: Masz rację. „Solidarność” brzmi trochę staroświecko wręcz. Ale nie bała bym się tego, że nagle wszyscy zaczną myśleć tylko o sobie. Jak wiesz jestem koordynatorka Klubów Krytyki Politycznej. Znam dzięki temu masę ludzi z całej Polski, którzy zupełnie bezinteresownie działają w swoich miastach, organizując imprezy kulturalne, debaty społeczne, warsztaty dla dzieci. Wy w Kaliszu walczycie o plac zabaw dla dzieciaków. Etos zaangażowania społecznego nie odszedł w zapomnienie. Krzywonos może być bohaterką ludzi, dla których zaangażowanie jest ważne. Dla nas jest bohaterką. Dlatego dedykowałam tę książkę Klubom KP, czyli tobie, Ewelinie Fordońskiej czy Igorowi Strapko.
M.P.: Skąd w niej taka siła? Jak to możliwe, że wychowała siostrę, potem zatrzymała tramwaj i uratowała strajk w stoczni, a jeszcze później wychowała 12 dzieci w Rodzinnym Domu Dziecka? Gdy myślę o takich postaciach, jak ona czy Jacek Kuroń nie mogę wyjść z podziwu – skąd oni mieli energię i determinację do robienia takich rzeczy i tylu na raz?
A.W.: Dla Krzywonos, dla Kuronia praca na rzecz innych jest czy była jak oddychanie. To coś zupełnie naturalnego. Nie wszyscy ludzie mają równe szanse w życiu. Jak pochodzisz z małej miejscowości, to trudniej ci będzie pójść na studia do dużego miasta, bo to kosztuje. Jak jesteś dziewczyną, to trudniej ci będzie awansować, bo rynek dyskryminuje kobiety. Jak zabraknie miejsc w przedszkolu publicznym, a nie stać cie na prywatne, to zapomnij o tym, że pójdziesz do pracy. Ludzie tacy jak Krzywonos nie godzą się na wykluczenie i starają się swoją pracą zmieniać rzeczywistość tak, by te nierówności nie przekreślały ludziom życia.
M.P.: Z lata 1980-81 mam jakieś mgliste dziecięce wspomnienia, Ty nie możesz mieć żadnych. Jak to możliwe, że napisałaś tak przekonującą książkę o tamtych czasach? Wojciech Tochman w TOK FM polecał ją do przeczytania zarówno tym, którzy tamtego okresu pamiętać nie mogą, jak i tym którzy swoją pamięć chcą odświeżyć.
A.W.: Urodziłam się w 1982. Dwa lata po Sierpniu. Z rokiem 80 kojarzą mi się tylko stare zdjęcia mojej mamy. Ma na nich takie wielkie okulary. Identyczne nosiła Alina Pieńkowska. Szłam tropem tych okularów – przeglądałam stare zdjęcia, czytałam wspomnienia stoczniowców. Nie ma tego niestety dużo. Nie dość, że historia kobiet na stoczni nie jest opisana, to nieopisana jest też historia robotników, którzy wtedy strajkowali. Nie ma opowieści o ich dniu codziennym. Komitet Strajkowy coś ustalał, a co robili w tym czasie strajkujący? Nikt tego nie opisał. Na szczęście zrobiono trochę fotografii. Z tych szczątkowych informacji lepiłam opowieść o lecie 1980 roku, o ludziach, którzy podjęli wtedy decyzję o strajku i walce o lepsze warunki pracy.
M.P.: Wystąpienie Henryki Krzywonos na zjeździe z okazji 30-lecia Solidarności w przeddzień premiery Twojej książki przez wielu tropicieli spisków było uznane za fantastycznie zaplanowaną kampanię promocyjną. Byłaś zaskoczona tym wystąpieniem?
A.W.: W książce jest taki fragment, kiedy piszę, że Henryka Krzywonos jest jedyną osobą, która może zawsze wejść na scenę powiedzieć co myśli i nikt jej nie przerwie. Napisałam to w czerwcu. Jak więc widzisz wystąpienie Krzywonos na zjeździe nie zaskoczyło mnie nic a nic.
M.P.: Czy będzie film na podstawie Twojej książki?
A.W.: Nie wiem. Jeszcze nikt nie złożył mi takiej propozycji. Pojawił się pomysł zrobienia filmu dokumentalnego o Krzywonos, ale jeszcze nic w tej materii się nie ruszyło. Szczerze powiedziawszy, jeśli filmowcy nie wykorzystają tej historii i nie zrobią filmu o Henryce, to będą frajerami. To jest genialna opowieść, genialna bohaterka, są zwroty akcji, są ważne wydarzenia historyczne, jest wzruszającą, heroicznie. Gotowy scenariusz. Panie i panowie, reżyserzy i reżyserki – sfilmujcie to!
Agnieszka Wiśniewska (1982)–socjolożka, filmoznawczyni, koordynatorka klubów Krytyki Politycznej, redaktorka i współautorka książek Barański. Przewodnik Krytyki Politycznej oraz Kino polskie 1989–2009. Historia krytyczna.
| « poprzednia | następna » |
|---|
Dodaj komentarz
Komentarze użytkowników portalu są ich osobistymi opiniami i świadczą jedynie o mądrości lub głupocie wprowadzających je osób. Dziennik Wielkopolski nie ponosi za nie jakiejkolwiek odpowiedzialności.
Dziennik Wielkopolski nie chce usuwać żadnych z komentarzy zamieszczonych przez czytelników, ale daje sobie prawo i obowiązek do takiego zachowania, jeśli komentarze będą obraźliwe lub będą propagować przemoc - szczególnie jeśli będą łamać prawo.
Niestosowne też jest umieszczanie jakiejkolwiek reklamy w treści komentarzy. DW będzie takie wpisy usuwać.
Dziennik Wielkopolski nie chce usuwać żadnych z komentarzy zamieszczonych przez czytelników, ale daje sobie prawo i obowiązek do takiego zachowania, jeśli komentarze będą obraźliwe lub będą propagować przemoc - szczególnie jeśli będą łamać prawo.
Niestosowne też jest umieszczanie jakiejkolwiek reklamy w treści komentarzy. DW będzie takie wpisy usuwać.
Konkursy
-
PimpWalk - płyty dla naszych czytelników Trzy płyty “Accidentally on purpose”...
-
Kalisz: Rosyjska dusza w filharmonii - mamy zaproszenia dla Czytelników Muzykę Rosjan: Rimskiego - Korsakowa, Prokofiewa...
-
Kalisz: Znamy już zwycięzców którzy pójdą na imprezę “Ahora Baila” Gwiazdą juwenaliów w Kaliszu była Monika...
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
Czytelnicy piszą
-
Bezcenne półtorej minuty Często jeżdżę autobusami KLA o rożnych...
-
Orzełkowa paranoja Ze zdziwieniem przeczytałem list Młodych...
-
Miasto bez plakatów Chciałbym ponarzekać jednak nie mogę....
-
Kalisz stanął na wysokości zadania Właśnie wróciłam z mszy celebrowanej...
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
Galerie
-
Więcej…
W sobotę, w klubie Pod Muzami królowały gorące rytmy imprezy Ahora Baila. Oprócz muzyki i tańców dodatkową atrakcją był pokaz hula hoop. -
Więcej…
Na pogodę nie mogli narzekać uczestnicy imprezy "Kalisz Piastowski", która odbyła się w ostatnią niedzielę, w Kaliskim Grodzie Piastów na Zawodziu. Odwiedzający mieli szansę zobaczyć scenki, inspirowane dziejami Kalisza w czasach pierwszej dynastii panującej w Polsce.
-
Więcej…
Wernisaż wystawy zatytułowanej "Malarstwo" odbył się w ostatnią sobotę, w kaliskim teatrze. Autorką prac jest Natalia Czarcińska, asystentka prof. A. Pepłońskiego w pracowni malarstwa kaliskiego WPA.
-
Więcej…
Trzecia edycja Galerii Bezdomnej miała miejsce w schronie atomowym, przy ul. Granicznej. O godzinie 18.00, w sobotę odbył się wernisaż wystawy, którą można było podziwiać przez dwa dni.
-
Więcej…
Co prawda pierwsze imprezy studenckie rozpoczęły się już we wtorek ale to dziś studenci otrzymali władzę. Nieco przed godziną 14:00 prezydent Janusz Pęcherz przekazał klucze do miasta kaliskim studentom.
Ostatnie komentarze
- jak podają kroniki w tym czasie nie tylko lokowano Krak...
- Świety Wojciech ma całkowitą i absolutną rację: imię Aa...
- Jeszcze praktyka dotykania przez kierowce mocnymi popch...
- czy był iroszkotem to tylko przypuszczenia ;-) http://p...
- Ten w żółtym to iroszkocki zakonnik imieniem Aaron prze...
- fajnie ; DD
- Czy ten w żółtym to św. Wojciech??
- Koronacja króla? A który to król był koronowany w Kalis...
- A z pochodni nie było? Przecie kibole lubią takie nast...
Najpopularniejsze art. z tygodnia
- Kalisz: KKS w IV lidze
- Fingerstyle Feeling - 2. święto gitary akustycznej za nami
- Kalisz: Zawodzie na Szlaku Piastowskim
- Niezbędnik kaliskiego (i nie tylko) cyklisty już w sprzedaży
- Kalisz: Ahora Baila Pod Muzami
- Kalisz: 52 KST - dziś recital Emilii Komarnickiej
- 52. KST - Grand Prix dla Pana Tadeusza
- Popularność jest marną wartością
- Kalisz: Siewruk i Lipina zagrają Pod Muzami - mamy zaproszenia dla Czytelników
- Kalisz: Remonty trwają - muzeum na jesień
Naszą witrynę przegląda teraz 153 gości






Komentarze
Spotkanie z autorką książki i Szczuką też!
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.